Archiwa kategorii: Elewacja

Impregnacja betonu

Tej jesieni zaimpregnowałam elementy betonowe na zewnątrz budynku, by ochronić je przed wilgocią, wodą, mrozem, solą. Wybór padł na Weber.tec 773 (Deiterol S). Produkt ten nie zmienił koloru betonu- na tym bardzo mi zależało.  Ma też nie żółknąć z upływem czasu.

weber.tec 773

Jak pisze producent, jest to przezroczysty, małocząsteczkowy, zawierający rozpuszczalnik, hydrofobowy środek impregnacyjny na bazie siloksanu.

Nakładał się bardzo łatwo- na moich powierzchniach potrzebne były 3 aplikacje. Żadnych zacieków i idealna ochrona, o czym przekonałam się przy późniejszych deszczach.

Końcówka prac elewacyjnych przed mrozami, pierwsze spostrzeżenia nt. strat ciepła

Ostatnie prognozy pogody zniweczyły tlącą się w nas nadzieję,  że może uda się w najbliższym czasie z tynkiem.  Czekaliśmy na małą pozytywną korektę temperatur, co wystarczyłoby do kładzenia struktury, ale zmiany idą (nie wiedzieć czemu :)) raczej w złą stronę, zatem nie pozostaje nic innego jak pogodzić się z faktem, że trzeba będzie z tym zaczekać (w najgorszym wypadku do wiosny) . Zabrakło nam dosłownie 2-3 dni na nałożenie struktury z kolorem…

Budowa jednak jeszcze nie zapadła w sen zimowy.  Mamy już zamontowane kilka parapetów i łupek na piętrze. Niewiele tego, ale widać, że łupek będzie się dobrze prezentował:

20141124_134357m

Ekipa elewacyjna kończy swoje prace. Dziś impregnowaliśmy parapety i położony łupek. Z parapetami było trochę zabawy:).

Mamy już pierwsze obserwacje przy nagrzewaniu budynku.   Paląc w naszej niewielkiej kozie, temperatura w budynku podnosiła się bardzo powoli, zwłaszcza, że strefy wejściowe bez zamontowanych drzwi były czasem zupełnie nie zabezpieczone. Od tygodnia mamy strefy wejściowe  prowizorycznie zamknięte i zabezpieczone z grubsza kanały wentylacyjne. I widoczne są już efekty wygrzewania. Paląc codziennie,  2-4 godziny, udawało nam się nagrzać pomieszczenia na parterze do maksymalnie 16 stopni. Rano, w piątek temperatura w budynku oscylowała wokół 9 stopni, w sobotę  było już 12, w niedzielę 13, a dziś, w poniedziałek- ponoć 15 stopni (fakt, w niedzielę paliliśmy trochę dłużej, ale wciąż do 16 stopni). Oznacza to, że budynek zaczyna całkiem stabilnie trzymać temperaturę, pomimo regularnego wietrzenia piętra (suszymy wciąż tynki wewnątrz) i braku szczelnych drzwi wejściowych.

26.11: Oto budynek przygotowany na przerwę prac zewnętrznych:

w słońcu

w słońcu

20141126_120400_resized

i bez słońca

20141126_121755_resized

20141126_120704_resized

Ekipa zabrała swoje rusztowania i wróciła w rodzinne strony, a my suszymy budynek i przez najbliższy miesiąc mamy czas do przygotowania się do prac wykończeniowych. Planowany termin ich rozpoczęcia to 5 styczeń.

Edit: dziś jest 29 listopada, ostatnie 3 noce na minusie, do tego bardzo mało palenia przez 2 dni (po 20 minut- 2 załadunki drewna) i słabo zabezpieczone drzwi wejściowe i do garażu. A w budynku temperatura trzyma się wyśmienicie. Wczoraj w dzień 11 stopni, dziś rano 10.  Jak bardziej zatroszczymy się o izolację strefy wejściowej, to będzie bardzo dobrze:).

 

Wykończenie elewacji

Ekipa opuściła nas na jakiś czas, by odpocząć od pracy bez przerwy i wyczekać dobry moment w pogodzie na końcówkę prac.  Na razie jest odrobinę za zimno, a przede wszystkim dżdżysto.Tymczasem ja zajmuję się zwożeniem elementów potrzebnych do wykończenia elewacji. Mamy już zakupiony łupek, czeka na nas na składzie. Wygląda tak, jak powinien, mam nadzieję, że ubierze nam ściany i będzie głównym efektem na zewnątrz. Mamy bardzo prostą bryłę i musimy wyjątkowo zatroszczyć się o dobór materiałów i detale, by z prostoty nie zrobiła się ziejąca pustką nuda.

Oto łupek, wokół którego kręciłam się od dłuższego czasu:

pod światło połyskuje srebrem

pod światło widać na nim nierówności i wyraźny  srebrzysty poblask

20141120_105733_resized

w świetle jest jasno-szaro-srebrzysty

Do łupka granitowe, płomieniowane, ciemno-szare parapety zewnętrzne, dość cienkie, 2cm. Nad nimi jeszcze wiele pracy, bo na razie mają całkiem jasny kolor i są szorstkie, czekają na impregnację.

Przez dystrybutorów zwany G654, a powszechnie znany z sugestywnej nazwy: Padang Dark

Przez dystrybutorów zwany G654, granit o wszystko mówiącej nazwie Padang Dark, czyli kamień wydobywany w Chinach; może kryć w sobie np. zamaskowane flamastrem niespodzianki (piszę na serio- taka kultura sprzedaży…).

Kolorystyka zaimpregnowanego slabu, preparatem pogłębiającym odcień.

Kolorystyka zaimpregnowanego slabu, preparatem pogłębiającym odcień.

Do parapetów impregnat specjalny do szorstkich powierzchni, wydobywający kolor, który powinien je wyraźnie przyciemnić. Być może trzeba będzie nałożyć 2 warstwy .

Do łupka impregnat elastyczny, bez pogłębiacza koloru, ale za to jak najlepiej utrzymujący go „w ryzach” (łupki lubią się łuszczyć).

Impregnaty niemieckiej firmy Akemi. Fuga  Mapei, mam nadzieję, że uda zrobić się ją nieco cofniętą względem lica płytek- chciałabym ją jak najmniej widzieć, z drugiej jednak strony musi być zachowana szczelność, żeby pod płytki nie dostawała się woda. Bezfugowo nie ma szans tych płyt ułożyć- to produkt naturalny, nie rektyfikowany.  Na elewacji odpuściłam sobie Kerakoll, ale w łazienkach raczej nie odpuszczę:).

Na finiszu otulania wełną

Teraz idzie z górki- tempo takie, że w weekend dowoziliśmy hurtowo klej, którego brakło dość szybko. Zużycie przy grubej wełnie jest większe, bo jej boki także były smarowane. Większość elewacji jest już ocieplona. Dziś została zakołkowana i przetarta elewacja północna:

20141112_151244_resized

teraz widać, jak głęboko osadzone są okna

20141112_092439_resized

20141112_151154_resized

Na elewacji południowej widać dwa rodzaje wełny. Cieńsza okładzina jest położona tam, gdzie będzie przyklejany łupek kamienny. Żeby to dobrze wyglądało, płaszczyzna łupka nie może wyjść przed lico tynku.

Podjęliśmy też decyzję, z którą czekaliśmy do końcówki prac: przymierzymy się do tynkowania wełny, jeśli tylko pogoda na to pozwoli. Prognozy są dość łaskawe, dlatego zamówiliśmy już odpowiednie produkty. Jeśli jednak nastąpi załamanie pogody- produkty te będą musiały poczekać na bardziej sprzyjające warunki w temperaturach nie zmieniających ich właściwości.

Dość długo kręciłam się wokół odcieni tynku. Najjaśniejszy z tynków Webera, najbliższy bieli AL11, wg mnie bielą nie jest. Niemniej jednak, ze względu na unikanie komplikacji wykonawczych, nie zdecydowaliśmy się na zamawianie produkowanego specjalnie dla nas dodatkowo pojaśnionego koloru. Pierwotnie mieliśmy mieć samą bazę tynku, co przy zamówieniu okazało się niemożliwe do wykonania. Z lekką trwogą myślę, czy nie będzie rozbieżności z wybranym łupkiem na elewację. Kolor ścian nie może być ciepły, aby pasował do stolarki i tegoż łupka.

Na szczęście mniej dylematów mieliśmy z wyborem samego rodzaju tynku. Podliczyłam, że różnice cenowe między tynkiem silikatowo-silikonowym, a silikonowym to około 650zł. Jakość, obecne temperatury, wygląd, starzenie, czyszczenie- to wszystko bardzo przemawia za silikonem,  na który zdecydowaliśmy się przy niewielkich kosztach dodatkowych.   Oczywiście w systemie Webera:).

Docieplanie budynku- w środku prac

Firma wykonująca docieplenie pracuje u nas od dwóch tygodni niemal bez przerw. Już widać skutki; tu na zdjęciach na ukończeniu obkładanie budynku pierwszą warstwą wełny, belkami o grubości 30cm:

20141105_095528_resized

20141105_095151_resized

ściana przed przetarciem

Sympatyczna i dokładna ekipa smaruje każdy kawałek wełny zaprawą, potem dokłada tej zaprawy na brzegach, a po przyklejeniu jeszcze na ścianie uzupełnia miejsca, w których wełna  nie styka się idealnie ze ścianą.

20141108_123711_resized

nastały deszcze i budynek jest ubrany w czapkę z brezentu

Mamy już gotową pierwszą, trudniejszą warstwę. Zanim ekipa przeszła do klejenia warstwy drugiej, przez półtora dnia równała i ścierała nierówności by mieć dobre podłoże do następnego klejenia. Pyłu z wełny było tyle, że chwilami ciężko było oddychać.  Teraz przyszła pora na lżejszą, 10-centymetrowej grubości wełnę oraz w miejscach okładziny kamiennej- na warstwę izolacji 8cm.

Tutaj widać, że smarowane są obydwie strony:

20141108_123642_resized

ściana między budynkiem mieszkalnym i garażem

Druga warstwa wełny oplata kasety do żaluzji fasadowych:

wycinanki

wycinanki

20141108_143303_resized

sama izolacja kaset poszła sprawniej niż się obawialiśmy

 Prace powoli idą do przodu, ale modelowo.  Nawet dziś (niedziela) i wczoraj dowoziliśmy zaprawę klejową, której, jak się okazuje, zużyjemy 2 razy więcej niż to było wyliczone.

 

Docieplanie budynku

W zeszły piątek zjechała do nas ekipa od elewacji. I niespodziewanie, od soboty zaczęła pracę, w spokojnym trybie, bo niestety temperatura na krawędzi i do tego mocny, zimny wiatr. W niedzielę tempo było już konkretne, bo i pogoda lepsza. I tak cały tydzień.

Dolną warstwę postanowiłam wykonać z xps-u. Dokupiłam go po raz kolejny (zostało nam trochę „10″, do której dodaliśmy „8″  i  ułożyliśmy pod wylewką garażu). To bardzo wdzięczny materiał i z racji swej niechłonnej natury idealnie pasujący na miejsca, gdzie elewacja potencjalnie może stykać się ze śniegiem. Na nim, na wałkach piany ekipa kładła wełnę. A raczej ustawiała w dwie osoby, bo jak szacujemy, 1 kawałek wełny może ważyć jakieś 18 kg…:).  Jej pierwsza warstwa na ścianie ma grubość 30cm, do tego dojdzie warstwa druga, 10cm. Wełna dokładnie smarowana pacą zębatą, z nałożoną grubszą warstwą na brzegach i 2 plackami na środku:

20141027_101548m

Co ważne,  nie można za dużo warstw układać jednego dnia i trzeba odczekać 24-48 godzin do dalszego klejenia, by związała zaprawa. Wiązanie musimy monitorować na bieżąco, z racji panujących teraz temperatur, które zresztą, jak na tą porę roku, są wręcz wyborne.

Oto efekty prac pod koniec tygodnia:

20141028_115901m

20141029_091455m

izolacja miedzy budynkiem mieszkalnym i powierzchniami technicznymi

izolacja miedzy budynkiem mieszkalnym i powierzchniami technicznymi

20141031_130743_resized

Kasety do żaluzji fasadowych musieliśmy zaizolować cieplejszym materiałem. Są to płyty PIR w wymiarach dostępnych na rynku polskim i dostosowanych do profili Illbruck MOWO przy oknach. Niestety kilka warstw, szczelnie łączonych klejem do aluminium. Wewnątrz płyty Kingspan TR26, a z zewnątrz płyty Weber Kooltherm K5. Płyty Kooltherm mają charakterystyczny różowy kolor, powleczone są włóknem szklanym, przez co można bezpośrednio na nie nakładać tynk metodą lekką- mokrą. Są też dość drogie, dlatego wewnątrz izolacji pojawił się akceptowalny zastępnik. Pierwsze okno testowe- ekipa zaizolowała bardzo ostrożnie i jak na moje oko- bardzo dokładnie. Potem, po rozpracowaniu sposobu montażu, poszło szybko i w niespełna 3 godziny wypełnione były strefy kaset we wszystkich oknach na parterze.

niełatwe miejsce do zaizolowania

niełatwe miejsce do zaizolowania

wkładane, klejone poszczególne warstwy płyt

wkładane, klejone poszczególne warstwy płyt

20141027_134105m

płyty Kooltherm, od spodu, klejone do pozostałych płyt klejem w pianie Tytan Eos, tym samym, co do xps-u

płyty Kooltherm, od spodu, klejone do pozostałych płyt klejem w pianie Tytan Eos, tym samym, co do xps-u

Mamy już pierwszą warstwę wełny na dwóch elewacjach, a na pozostałych- do nadproży parteru. Budynek oplotła konstrukcja rusztowań.  Szacuję, że jeśli do końca najbliższego tygodnia będzie dobra pogoda, to wykonawca ułoży całą pierwszą warstwę wełny. To już listopad i może być różnie, szef ekipy elewacyjnej nastawia nas na to, że raczej nie zdążymy z tynkiem… Ja wolę myśleć pozytywnie i dopuszczam taką możliwość, że jednak uda się wstrzelić w odpowiednie temperatury.  W najgorszym wypadku zostaniemy z rozłożoną wełną, rusztowaniami i osłoną z siatki na całą zimę. W najczarniejszym scenariuszu skruszeje zaprawa klejowa. Wełna oczywiście może zamoknąć, ale tego nie dopuszczam do myśli… już prędzej zainwestujemy w osłonę.

Prawda jest taka, że ten etap prac to dla mnie bezsenne noce, mnóstwo szczegółów do rozwiązania, dużo decyzji do podjęcia, ryzykowna pora roku. Stres bliski temu na początku prac. Na szczęście z biegiem czasu nabieram spokoju, i niech tak zostanie:).

 

Elewacja

Zbliżamy się wielkimi krokami do ocieplania budynku. Pozostaje trzymać kciuki za pogodę. Tym bardziej, że ma padać cały najbliższy tydzień. Cóż, będziemy podejmować decyzje stosowne do okoliczności- pod koniec października trudno wymagać od pogody idealnych warunków.  Wełnę Isover mamy: będzie jej 30 +10cm , a tam, gdzie planujemy łupek: 30+8cm:

plantacja wełny

Będzie obustronne szlamowanie i kołkowanie przez obydwie warstwy. Kołki już są:

20141008_152708m

Do tego chemia Webera, klej, siatka i tynk. Zaprawa klejowo-szpachlowa KS126 wzmocniona włóknem. Siatka z włókna szklanego PH913. Płyn gruntujący PG221 (w kolorze zbliżonym do odcienia tynku). Tam, gdzie łupek- pod nim system Sto: klej na siatce, gwarantujący utrzymanie płytek na wełnie.Tynk silikonowy. Biały. Oby pogoda była łaskawsza niż prognozy…

 

Montaż kaset do żaluzji fasadowych

Montaż rozpoczęty w czwartek. Panowie przyjechali ze skrzynkami do rolet, by przytwierdzić je przed docieplaniem elewacji:

Niezłożone kasety

Niezłożone kasety

Ja dostarczyłam wsporniki przygotowane przez zakład ślusarski i polakierowane proszkowo:

wsporniki

Mają one udźwignąć ciężar żaluzji z kasetami i silnikiem.

Pierwsza kaseta gotowa:

20141016_131348_resized

:)

Między kasetą i ścianą zewnętrzną będą zamontowane płyty PIR Kingspan Therma TR26 i płyty elewacyjne Weber Kooltherm K5, o lambdzie dużo lepszej, niż pozostała izolacja fasady, by nie było mostka termicznego.

 

płyty Kooltherm K5 [fot. producenta], lambda 0,021; można na nich bezpośrednio nakładać warstwy systemowe tynku metodą bso

Płyta TR26 [fot. producenta] , lambda 0,023

Uszczelnianie- piankowanie

Gdybym od razu kupiła karton (albo dwa) pianki, to oszczędziłabym sobie wielokrotnych wizyt w sklepie. Niestety kupuję po 2-3x akryl + 2 pianki, i po jednokrotnej wizycie na budowie muszę znów jechać po uszczelniacze. Za każdym razem wydaje mi się, że więcej nie zużyję:).

Na chwilę obecną większość ścian jest szczelna. Zostały fragmenty najwyższe, które wymagają od nas zakupu porządnej drabiny. Niemniej sprawa szczelności zmienia się bardzo dynamicznie- trzeba mieć oczy dokoła głowy. Przystawienie rusztowań do elewacji to zawsze nowe otwory. Ciekawa jestem, jak rozwiąże tą sprawę ekipa od ocieplenia elewacji- ale tu pewnie muszą być rusztowania bez mocowań. Oby:).

Uszczelnianie  zajęło nam sporo czasu. To było ulubione zajęcie weekendowe męża, który po tygodniu niebycia na budowie mógł wreszcie się realizować. Niestety główny uszczelniacz, jak i reszta rodziny- pochorował się i obowiązki „na ściance” przejęłam ja. Na końcu wpisu wrzucam zdjęcia połatanych ścian. Wyglądają osobliwie.

Dodatkową troską musieliśmy otoczyć 2 miejsca z przebiciami instalacji na wysokości planowanej szlichty: z budynku mieszkalnego do garażu i do schowka ogrodowego. Przebicia sporej ilości rur ( 3x arot), z wyciętym w tym miejscu xps-em okalającym płytę fundamentową. Po namyśle zamówiłam matę aerożelową by maksymalnie wzmocnić termicznie te dwie strefy.  To bardzo ciekawy materiał, choć wyglądający zupełnie inaczej niż moje o nim wyobrażenie. Spieniona forma krzemionki, która pyli choćby od najmniejszego dotyku, wymaga stroju ochronnego albo przycinania tego materiału na zewnątrz. Maty grubości 1cm tnie się łatwo. Trochę kojarzą się z wełną mineralną, mają podobny ciężar, ale aerożel to materiał który ma najlepszą izolacyjność cieplną wśród ciał stałych.

mata aerożelowa; zostało jej jeszcze sporo- zużyjemy na podkładki kotew przy montażu drzwi zewnętrznych

mata aerożelowa; zostało jej jeszcze sporo- zużyjemy na podkładki kotew przy montażu drzwi zewnętrznych

Niezbędny okazał się odkurzacz-do usunięcia pyłu i resztek materiałów . Pod rurami ułożyłam kawałki maty aerożelowej. Na końcu całość uszczelniłam pianą

Niezbędny okazał się odkurzacz-do usunięcia pyłu i resztek materiałów . Pod rurami ułożyłam kawałki maty aerożelowej. Na końcu całość uszczelniłam pianą.

W garażu podobnie: do piany przymocowałam matę i całość ponownie zapianowałam.

W garażu podobnie: do piany przymocowałam matę i całość ponownie zapianowałam.

Podobnie uszczelniane były przepusty od wewnątrz budynku: pianą i aerożelem. Dokumentowała to kamera Muratora, będzie można  obejrzeć:).

Po zastanowieniu pianę wpuściłam także w otwory montażowe silki przy oknie w kuchni:

20141012_165939m

Możemy stwierdzić, że obecnie mamy wszelkie wypusty kabli na zewnątrz uszczelnione akrylem. Tak samo pionowe szczeliny między cegłami silikatowymi. Wyglądają nieciekawie, ale powinny być szczelne:

20141011_173532m 20141011_173544m 20141011_173604m 20141011_173628m 20141011_173935m 20141011_174017m

A na koniec…. niespodziewane uszczelnianie asfaltu przed naszą działką:):

20141007_141045m