Elewacja

Zbliżamy się wielkimi krokami do ocieplania budynku. Pozostaje trzymać kciuki za pogodę. Tym bardziej, że ma padać cały najbliższy tydzień. Cóż, będziemy podejmować decyzje stosowne do okoliczności- pod koniec października trudno wymagać od pogody idealnych warunków.  Wełnę Isover mamy: będzie jej 30 +10cm , a tam, gdzie planujemy łupek: 30+8cm:

plantacja wełny

Będzie obustronne szlamowanie i kołkowanie przez obydwie warstwy. Kołki już są:

20141008_152708m

Do tego chemia Webera, klej, siatka i tynk. Zaprawa klejowo-szpachlowa KS126 wzmocniona włóknem. Siatka z włókna szklanego PH913. Płyn gruntujący PG221 (w kolorze zbliżonym do odcienia tynku). Tam, gdzie łupek- pod nim system Sto: klej na siatce, gwarantujący utrzymanie płytek na wełnie.Tynk silikonowy. Biały. Oby pogoda była łaskawsza niż prognozy…

 

Z prądem i pod prąd

Z dziennika inwestora… Dziś piszę z lekkim przymrużeniem oka, sugerując, że warto uzbroić się na czas realizacji inwestycji w końską dawkę cierpliwości i spokoju. Przygotować:). Chwilami nie jest łatwo, zwłaszcza, gdy nie można być na budowie non stop.  Czasem jest pod prąd, albo nawet może być bez prądu, jeśli sąsiad zrobi przyłącze docelowe i zdecyduje zlikwidować erbetkę.  Kto wie:).

Trzeba oczywiście bardzo dokładnie pilnować zamówień, zakupów, dostaw. To nie zawsze mi się udaje. Czasem szukać planu „b”. Wkomponować to wszystko w rytm reszty obowiązków dnia. Nie każdemu wykonawcy można też zaufać na tyle, by nie weryfikować na bieżąco jego pracy. Zbyt łatwo niektóre niedoróbki zamaskować, schować pod następną warstwą. Nie każda ekipa jest tak dokładna, jak nasi tynkarze czy elektrycy, którym wystarczy mail z instrukcjami/ rysunkami i klucz na budowę. I jest gwarancja, ze wszystko będzie zrobione na tip-top.  Zdarza się i tak, że jednego dnia odbywam po kolei od rana spotkania na budowie: a to hydraulik montuje odpływ garażowy, a to ktoś inny kończy swoją pracę, dojeżdża jeden transport, kolejny jadąc z fabryki ma trudności po drodze i opóźnienie, i opuścić budowę można dopiero po 12 godzinach… Czasem rozładunek materiału jest kłopotliwy, bo teren nierówny, a palety duże, lubią się przewracać… robi się ciemno… trwa to 5 godzin. Kolejnego dnia trzeba posprzątać po rozładunku, zabezpieczyć wełnę przed deszczem- i trwa to 3 godziny. Nie pozostaje nic innego, jak pogodzić się z takim stanem rzeczy i w najtrudniejszych chwilach myśleć o celu:).  I nie załamać się, gdy w następnych deszczowych dniach wiatr zrzuci osłonę z trzymetrowych słupów wrażliwego na wodę materiału:).  Choćby praca odrzucona w kąt kwiliła  coraz głośniej, i nią także trzeba się w końcu zająć, bez względu na upływającą dobę.

To druga dostawa wełny na elewację; tym razem TIR z naczepą dowiózł nam wełnę grubości 30cm, załadowaną prosto z produkcji .

To druga dostawa wełny na elewację; tym razem TIR z naczepą dowiózł nam wełnę grubości 30cm, załadowaną prosto z produkcji .

Na szczęście jak dotąd niewiele mamy takich momentów, a zdarzają się co chwila akcenty zupełnie niespodziewane, jak łatanie małego ubytku w asfalcie przy działce, czy ostatnio: sadzenie drzew tuż obok nas.  Po wycince starych lip tworzących piękną aleję pojawili się mali następcy. Znów robi się bardzo urokliwie:

droga do Wawy

droga do Wawy

droga do przyszłego domu z pracy:)

droga do przyszłego domu z pracy:)

20141016_115330_resized

Montaż kaset do żaluzji fasadowych

Montaż rozpoczęty w czwartek. Panowie przyjechali ze skrzynkami do rolet, by przytwierdzić je przed docieplaniem elewacji:

Niezłożone kasety

Niezłożone kasety

Ja dostarczyłam wsporniki przygotowane przez zakład ślusarski i polakierowane proszkowo:

wsporniki

Mają one udźwignąć ciężar żaluzji z kasetami i silnikiem.

Pierwsza kaseta gotowa:

20141016_131348_resized

:)

Między kasetą i ścianą zewnętrzną będą zamontowane płyty PIR Kingspan Therma TR26 i płyty elewacyjne Weber Kooltherm K5, o lambdzie dużo lepszej, niż pozostała izolacja fasady, by nie było mostka termicznego.

 

płyty Kooltherm K5 [fot. producenta], lambda 0,021; można na nich bezpośrednio nakładać warstwy systemowe tynku metodą bso

Płyta TR26 [fot. producenta] , lambda 0,023

Weekendowa budowa

U nas na budowie ostatnie tygodnie pracy nie różniły się specjalnie od weekendów.  Oprócz mnie urzędowali cierpliwie tynkarze, skrupulatnie wykańczając ściany. Od rana do późnego wieczora. Miałam zatem miłe towarzystwo:).  Niestety, tynki już gotowe i sumienna ekipa Anatak z panem Tomkiem na czele przeszła na kolejną budowę. Mam już zatarte na całkiem gładko tynki cementowo wapienne Webera w garażu i na jego ścianach od zewnątrz. Wystarczy je pomalować farbą, i elewacja na tym fragmencie będzie gotowa.  Tynkarze odwiedzą nas jeszcze co najmniej dwukrotnie:  by zarzucić zaprawą nowo powstałe  wykucia pod montaż czujników podłogowych, oraz by przeszlifować suche gipsy przed malowaniem.

20141013_134546_resized

20141013_134607_resized

Weekend ma to do siebie, że telefon nie dzwoni co chwilę, i można spokojnie zająć się swoją pracą. Inaczej jest w poniedziałki: dziś pobiłam swój rekord notując 88 połączeń i wiadomości wykonanych i odebranych; w drugiej połowie dnia czułam, że to stanowczo za dużo:).

Na koniec humorystycznie: jeśli ktoś przed budową zastanawia się nad zmianą auta na większe, to polecam zdecydować się na to. Nasze auto pełni czasem funkcję bagażówki, a częściej śmieciarki:

20141013_132317_resized

Size DOES matter:)

 

Uszczelnianie- piankowanie

Gdybym od razu kupiła karton (albo dwa) pianki, to oszczędziłabym sobie wielokrotnych wizyt w sklepie. Niestety kupuję po 2-3x akryl + 2 pianki, i po jednokrotnej wizycie na budowie muszę znów jechać po uszczelniacze. Za każdym razem wydaje mi się, że więcej nie zużyję:).

Na chwilę obecną większość ścian jest szczelna. Zostały fragmenty najwyższe, które wymagają od nas zakupu porządnej drabiny. Niemniej sprawa szczelności zmienia się bardzo dynamicznie- trzeba mieć oczy dokoła głowy. Przystawienie rusztowań do elewacji to zawsze nowe otwory. Ciekawa jestem, jak rozwiąże tą sprawę ekipa od ocieplenia elewacji- ale tu pewnie muszą być rusztowania bez mocowań. Oby:).

Uszczelnianie  zajęło nam sporo czasu. To było ulubione zajęcie weekendowe męża, który po tygodniu niebycia na budowie mógł wreszcie się realizować. Niestety główny uszczelniacz, jak i reszta rodziny- pochorował się i obowiązki „na ściance” przejęłam ja. Na końcu wpisu wrzucam zdjęcia połatanych ścian. Wyglądają osobliwie.

Dodatkową troską musieliśmy otoczyć 2 miejsca z przebiciami instalacji na wysokości planowanej szlichty: z budynku mieszkalnego do garażu i do schowka ogrodowego. Przebicia sporej ilości rur ( 3x arot), z wyciętym w tym miejscu xps-em okalającym płytę fundamentową. Po namyśle zamówiłam matę aerożelową by maksymalnie wzmocnić termicznie te dwie strefy.  To bardzo ciekawy materiał, choć wyglądający zupełnie inaczej niż moje o nim wyobrażenie. Spieniona forma krzemionki, która pyli choćby od najmniejszego dotyku, wymaga stroju ochronnego albo przycinania tego materiału na zewnątrz. Maty grubości 1cm tnie się łatwo. Trochę kojarzą się z wełną mineralną, mają podobny ciężar, ale aerożel to materiał który ma najlepszą izolacyjność cieplną wśród ciał stałych.

mata aerożelowa; zostało jej jeszcze sporo- zużyjemy na podkładki kotew przy montażu drzwi zewnętrznych

mata aerożelowa; zostało jej jeszcze sporo- zużyjemy na podkładki kotew przy montażu drzwi zewnętrznych

Niezbędny okazał się odkurzacz-do usunięcia pyłu i resztek materiałów . Pod rurami ułożyłam kawałki maty aerożelowej. Na końcu całość uszczelniłam pianą

Niezbędny okazał się odkurzacz-do usunięcia pyłu i resztek materiałów . Pod rurami ułożyłam kawałki maty aerożelowej. Na końcu całość uszczelniłam pianą.

W garażu podobnie: do piany przymocowałam matę i całość ponownie zapianowałam.

W garażu podobnie: do piany przymocowałam matę i całość ponownie zapianowałam.

Podobnie uszczelniane były przepusty od wewnątrz budynku: pianą i aerożelem. Dokumentowała to kamera Muratora, będzie można  obejrzeć:).

Po zastanowieniu pianę wpuściłam także w otwory montażowe silki przy oknie w kuchni:

20141012_165939m

Możemy stwierdzić, że obecnie mamy wszelkie wypusty kabli na zewnątrz uszczelnione akrylem. Tak samo pionowe szczeliny między cegłami silikatowymi. Wyglądają nieciekawie, ale powinny być szczelne:

20141011_173532m 20141011_173544m 20141011_173604m 20141011_173628m 20141011_173935m 20141011_174017m

A na koniec…. niespodziewane uszczelnianie asfaltu przed naszą działką:):

20141007_141045m

Kable grzejne w posadzce

Na całej powierzchni ogrzewanej części domu, tj. ok. 185m2 mamy ułożone kable o mocy niespełna 3kW. To naprawdę niewiele. Dzięki firmie Elektra, która wyszła z inicjatywą wyprodukowania przewodów grzejnych o mocy mniejszej niż te dostępne na rynku. Bardzo nas to ucieszyło, przede wszystkim dlatego, że posadzki będą ogrzane wszędzie tam, gdzie nie będzie mebli. Równomiernie, łagodnie, komfortowo,  bez przesadzonych temperatur i zbyt dużych przerw w grzaniu. I bez kolizji z planowanymi na dachu w przyszłości panelami fotowoltaicznymi. Kable „tradycyjne”  z racji ich dużej mocy trudno byłoby zasilić z paneli. Nie będziemy mieli mocy grzewczych rzędu 75-100W/m2, tylko 20-27 W/m2. To duża różnica- w odczuciu posadzka powinna być bliższa wodnego ogrzewania i mieć temperaturę około 23-24stopnie. Zobaczymy, jak się sprawdzi w praktyce, bo wyklucza raczej grzanie w drugiej taryfie, ale to sobie jeszcze potestujemy w stosownym czasie, czyli za około miesiąc.

Po konsultacjach jak montować ogrzewanie ustaliliśmy co następuje: na folii siatka 100×100, do siatki mocowane kable, a na koniec siatka podniesiona na dystansach do góry o max. 15mm, niemalże na środek planowanych wylewek.

Tym samym na budowie pojawili się panowie elektrycy. Miło patrzeć na fachowców, którzy lubią swoją pracę:). Pan Piotr, z właściwym sobie stoickim spokojem podszedł do rysunków z ułożeniem kabli. Nie usłyszałam słowa na temat projektu, choć domyślam się, że nie należał do najprostszych:).  2 małe łazienki mają układ grzewczy w prostokącie, ale reszta to połamańce omijające kanapy, dywany, łóżka i resztę mebli. Do tego trzeba było to rozłożyć bez istniejących ścian działowych w budynku. Najspokojniejszy duet z wszystkich ekip przewijających się dotąd przez budowę- błyskawicą uporał się z tematem. Układanie kabli, wraz z pomiarem rezystancji izolacji i sporządzeniem protokołu, zajęło 1,5 dnia. Robota pochwalona została przez przedstawiciela Elektry. Niestety zostały mi po tej wizycie  bruzdy w ścianach (po montażu czujników), których się nie spodziewałam. Na szczęście p. Tomek od tynków obiecał zarzucić zaprawą te nowe bruzdy, jak tylko obecne ściany przeschną…

20141009_115310m

20141009_115346m

Padło pytanie o rodzaj kabli grzewczych. Są to Elektra VCD, zasilane jednostronnie:

 

 

Układanie wełny na stropach, pod posadzki

Nadeszła chwila na wygłuszenie stropów warstwą wełny mineralnej. Na parterze mamy ją w grubości 6cm, a na piętrze 3cm. Obydwie kondygnacje układamy z 2 warstw wełny, oczywiście na zakładkę. 2 warstwy są przydatne w miejscach przebiegających instalacji- łatwiej tam dociąć dokładnie wełnę. Praca bardzo prosta, moglibyśmy ją wykonać sami, gdyby tylko czas na to pozwolił. Na to oczywiście nie było szans, ale mogłam sobie pozwolić na spędzenie na budowie całego dnia, by doglądać robót. Obecność przydała się:). Spostrzeżenie pierwsze, to duże zadowolenie z wybranego produktu. Bardzo wdzięczy materiał do prac. Delikatnie kłuje, dlatego trzeba mieć szczelne rękawice, ale za to bardzo prosto docina się- zwykłym nożykiem. Łatwo układać na styk poszczególne kawałki, łatwo uzupełniać szczeliny.

pierwsza warstwa na piętrze rozłożona

pierwsza warstwa na piętrze rozłożona; Isover TDTP 1,5cm

Idealnie wygłusza, miło było przejść się po pomieszczeniach z rozłożoną wełną. Spacerek warto wykonać, dokładny, by organoleptycznie ocenić rozłożoną warstwę. U nas okazało się konieczne wymienienie kilku kawałków wełny- były zdecydowanie bardziej miękkie niż reszta- nie służyłoby to posadzce. Oczywiście ułożone były w ciągach komunikacyjnych:).

Miejsca przebiegających na stropach instalacji elektrycznej i wod.-kan. chwilami okazały się łatwiejsze do wyizolowania pianką pur , która ładnie wypełniała wszelkie szczeliny.

Sherlock inwestorka wypatrywała wszelkie przekłucia folii, które od razu uszczelniałam, oraz takie detale skryte pod rozłożoną folią:

Oczywiście nie pozwoliłam by tak odpuszczone zostały niektóre miejsca

Oczywiście nie pozwoliłam by tak odpuszczone zostały niektóre miejsca

Na wełnę poszła folia, by odgrodzić wilgoć z wylewek . Folia także łączona na zakładkę i sklejana taśmą naprawczą aluminiową. Wywinięta na ściany, mocowana takerem (omijając strefy kabli). Do niej przyklejana taśma dylatacyjna. U nas- z asortymentu firmy Weber:

20141007_130936m

Tynki wewnętrzne i sprawozdanie z budowy

Niezbyt często pojawiają się teraz wpisy na blogu. Mój nieustanny wyścig z czasem trwa i przybiera chwilami dość rozpaczliwą formę:). Budowie wciąż poświęcam dużą część niemal każdego dnia, co generuje spiętrzenie niewykonanych obowiązków zawodowych. Byle do zimy… Na razie na moją pracę zostaje mi ułamkowa część dnia i noc. Niedosypiam, przysypiam gdzie się da, rano nie słyszę budzika…. i chyba staję się monotematyczna… W weekendy na szczęście role w rodzinie się odwracają i mam czas na oddech od budowy; wtedy mąż wpada w wir zajęć budowlanych, które pochłaniają niczym czarna dziura. Ten ogrom pracy do wykonania jest nie do przepracowania przez dwie osoby; korzystamy ze wsparcia i profesjonalnych ekip gdzie tylko można, a sami wykonujemy głównie prace organizacyjno-porządkowe. W zeszły weekend przy pomocy rodziny dodaliśmy wkoło budynku opaskę przeciwwysadzinową z xps-u. Ogrodzenie frontowe raczej poczeka do wiosny, chyba, że pogoda będzie wyjątkowo łaskawa późną jesienią. Zobaczymy…

Na razie nie ma żadnych przestojów, ale prace ostatnich fachowców: elektryków, monterów stolarki okiennej, hydraulików i tynkarzy nieco przeciągnęły się. Mamy za to wszystkie te elementy wykonane bardzo starannie.

Na chwilę obecną w budynku działają hydraulicy. Tynkarzom został garaż do otynkowania wewnątrz i z zewnątrz. Do wtorku mają te prace się zakończyć i będziemy mogli się zabrać za warstwy posadzkowe.

Kilka fotek „ugładzonego” gipsami wnętrza, które zaczyna wyglądać jak prawdziwy dom:

20141003_115205_resized

Pan Tomek w akcji

Pan Tomek w akcji

20141003_115239_resized

Na budowę dojechała dostawa wełny. Będziemy ją kłaść jako warstwę akustyczną pod wylewkami: na parterze Isover Stropoterm 2x3cm, a na piętrze Isover TDPT 2×1,5cm. Reszta to wełna, która pójdzie na elewację (tej jeszcze sporo dojedzie).

Przy rozładunku zażółciło się na działce:

20141002_095038_resized

20141002_095958_resized

nasz mały skład budowlany

część naszego małego składu budowlanego

A na deser moja ostatnia bolączka: dostosowanie się do wymogów NF15 w zakresie izolowania instalacji ciepłej wody w budynku. Chodzi o zapis, że cała instalacja ciepłej wody ma być izolowana materiałem o lambdzie  0,035, na grubość co najmniej 4cm:). Tu muszę się uśmiechnąć, bo jak inaczej opowiedzieć, że taka izolacja, o najwyższych parametrach, z trudem mieści się w ścianie gk? Nie wspomnę o stropach i wylewkach…

U nas na budowie izolacja idąca w stropach i szlichtach jest jeszcze grubsza, ponieważ pod beton idealnie nadaje się np. polietylen, który ma odrobinę gorsze parametry termiczne, ale za to ma strukturę zamkniętokomórkową i lepiej znosi wilgoć i nacisk. Łącznie instalacja będzie miała blisko 12cm, wygląda prawie tak samo jak instalacja rekuperacji:

20141002_154306_resized

W ścianach zaizolujemy rury poliuretanem,  na styk powinien zmieścić się w ruszcie gk; będzie miał łącznie grubość 10cm:

[fot. materiały prasowe]

Wszystkie grubsze materiały izolacyjne do wody są mało elastyczne, wyczuwam dużą pracochłonność łączeń i zagięć.