Zimowa budowa

Ostatni tydzień obfitował w wydarzenia stresujące i postarzające.  Co prawda huragan Ksawery zbyt mocno nie dawał znać o sobie, ale wiał z zachodu, wprost na nasze zabezpieczone czasowo otwory na drzwi wejściowe. Dzięki temu mieliśmy kilka akcji z wyścigiem do załączającego się alarmu, który wcześniej bez powodu nie uruchamiał się. To stawiało służby oraz mnie i moje nerwy w najwyższej gotowości, zwłaszcza, gdy trzeba było samej sprawdzić wieczorem, czy wszystko w porządku na budowie. Nikomu takich stresów nie życzę…Wiatr w naszych rejonach był rzeczywiście dość silny, rozszarpał zupełnie tymczasowe przesłonięcie garażu: grubą folię budowlaną naciągniętą na ramiaki.

Udało nam się szczęśliwie domknąć kilka tematów, które niezałatwione zaczynały już drażnić. Ten najważniejszy, to  zamówienie na drzwi zewnętrzne (kiedy już traciłam wiarę że to się stanie ) w ostatnich godzinach piątkowych, dzięki czemu mogę już spokojniej myśleć o styczniowych pracach wykończeniowych. To wielka ulga: sprawa drzwiowa łącznie z wycenami, dokonaniem odpowiednich pomiarów i uzgodnień przez montażystę w szczycie jego sezonu, a potem korekta rysunków o właściwe dane liczbowe- zajęła nam niemal 2 miesiące…

Podjęłam też decyzję dotyczącą wyboru drzwi technicznych, zewnętrznych do schowka ogrodowego. Traktując je jako temat poboczny, w tym tygodniu kilka razy bezskutecznie podchodziłam do ich zakupu. Modele ogólnie dostępne i ekonomiczne miały albo bardzo mikrej jakości zawiasy, albo nie takie wybarwienie.  Różnice w koszcie drzwi zwykłych technicznych Hormann i odrobinę lepszych w potrzebnym kolorze to 1500zł. Zastosujemy tu mały wybieg:  kupimy drzwi Horman lub Padilla przeciwpożarowe i wzmocnione i polakierujemy je w dobrej lakierni proszkowej na pożądany antracyt:).

W poniedziałek, kiedy mieliśmy zaplanowane prace w gruncie, odpuścił mróz i minikoparka w lekkiej mżawce zrobiła płytki wykop dokoła budynku na bednarkę od instalacji odgromowej oraz głębszy na wodę z wodociągu w ulicy (instalacja z myślą o przyszłości).  Jak tylko dołożymy instalacje, będziemy mogli niezwłocznie podsypać budynek piachem, by fundamenty garażu nie przemarzały.

20141208_115203_resized 20141208_115250_resized

Ustaliliśmy też termin badania termowizyjnego i wstępnego szczelności budynku. Termowizję wykonamy w pierwszej połowie stycznia - powinna ona dać też wiele informacji na temat szczelności budynku. A szczelność tuż po montażu drzwi,  mam wielką nadzieję, że także w styczniu.

Najważniejsze, na co teraz czekamy i do czego powoli przygotowujemy się, to wejście ekipy wykończającej wnętrze na początku stycznia. To jest dość skomplikowana łamigłówka: gdzie ulokować skromne środki i jak to wszystko rozplanować, by urządzić jak najwięcej, a detale nie okazały się niepotrzebnie drogie. Tak, jak to jest np. z najmniejszą boczną szybą w samochodzie: sporo droższą od przedniej…

Edit: czas zimy, świąt, wakacji- to ulubione momenty dla drobnych złodziei. Czekam jak na zmiłowanie na drzwi wejściowe, bo trochę drażni mnie już odganianie intruzów. Ten dom jest pusty, nie ma w nim czego szukać… Nie wiem, może poprosimy jakąś psinę o pomoc, skoro alarm nie odstrasza dostatecznie, i niektórym się wydaje, że można także na teren naszej ogrodzonej działki bezkarnie wchodzić?  Najwyższa pora to ukrócić. Może jakieś sidła? Bariery podczerwieni?… eh…podpowiedzcie coś?

Nadszedł czas na drzwi wejściowe

Temat drzwi zewnętrznych zupełnie nie wpasował się w nasz dość napięty harmonogram. Przez długi czas nie zabierałam się za ich zamówienie czując, że to, co znalazłam nie komponuje się idealnie z konwencją budynku. Poszukiwania były żmudne i mam poczucie, że przeczesałam dość dokładnie ofertę rynkową.   Mogę pokusić się o stwierdzenie, że przy wymaganym warunku U drzwi <=0,80W/m2K modele o konstrukcji z PCV nie wchodzą w rachubę. Dlatego dość długo zakładałam, że będziemy mieli drzwi drewniane, choć to drewno do pozostałej stolarki nie bardzo pasuje. Do tego ciężkie i wrażliwe na warunki atmosferyczne. Często ze strukturą drewna, a nie gładkiego lakieru. Za to oferta rynkowa bogata: CAL (kolekcja Arktyczna), Stolpaw (kolekcja Stolterm),  AFB, Rutkowski, Agmar, Porta (Eco Polar Passive), Dudek i wiele innych.

Są też drzwi kompozytowe, np.  firmy Vikking (linia Arctic Plus), niestety producent nie odpowiada na zapytania o wycenę. Szkoda, oferta na stronie wygląda bardzo ciekawie.  Drzwi o konstrukcji mieszanej, drewniano- laminowane Delta Prestige. Drzwi stalowe: Hardmet. I wreszcie drzwi aluminiowo-drewniane i aluminiowe, dla nas stylistycznie idealne. Szlachetne, trwałe i nowoczesne, jedyna ich wada to cena.  Tu prym wiodą Internorm (austriacki producent z topowymi produktami) , rodzimy  Aluhaus (młoda gałąź Aluplasta, posiadający w ofercie serię Elite z efektowną płaską nakładką aluminiową)  oraz Hormann ze swoją sztandarową serią ThermoCarbon (bodajże najgrubsze skrzydło 100mm o rekordowym Ud od 0,47, z proporcjonalną ceną do innowacyjności produktu:) ).

Dodać należy, że inwestor ma w obecnej chwili naprawdę szerokie możliwości dopasowania drzwi do swoich potrzeb. Spopularyzowane wszelkie pochwyty, elektrozaczepy, sensory dotyku, modele podświetlone listwami LED, czytniki linii papilarnych, kart i Bluetooth. Zacieniane przeszklenia. Wbudowane samozamykacze i ukryte zawiasy. Warto jednak kontrolować, czy np. ukrycie zawiasów nie obniży znacząco parametrów termicznych drzwi, jak to bywa u niektórych producentów. Co bardzo ważne, reklamowane przez producentów parametry Ud dotyczą tzw. drzwi referencyjnych, czyli o wymiarach 123x218cm; parametry drzwi o typowych wymiarach są zawsze gorsze.

Biorąc pod uwagę nasz wyważony kosztorys jesteśmy zmuszeni odrzucić oferty opiewające na kwoty powyżej 30tys. zł, co zrozumie zapewne większość czytających.  Nasze drzwi wejściowe do małych nie należą: będą widoczne jako 185×240, ale tak naprawdę będą szersze i wyższe po 40cm. To poszerzenie będzie zakryte przez elewację, ale ich mocowanie dzięki temu zyska na stabilności- tylko tak możemy przymocować drzwi do muru i stropów. Do tego druga para: drzwi garażowe, które także muszą mieć parametry pasywne. Tworzy to nam w każdej konfiguracji materiałowej niemałą sumkę nawet bez dodawania opatentowanych kosmicznych technologii.  Niemniej jednak kwestie estetyczne, parametrowe i materiałowe są bardzo ważne, dlatego postanowiliśmy celować w model Aluhaus – Elite. Producentowi udało się dobrać tak izolację, by sprostać trudnym wymaganiom. Na etapie wycen zdecydowaliśmy się na małe modyfikacje względem wstępnych założeń i tak np. otwieranie drzwi głównych zmieniliśmy na ” do wnętrza budynku”, a nie na zewnątrz. Tym samym nie inwestujemy sporej kwoty w ukryte zawiasy i mamy je w budynku, gdzie nie będą wizualnie przeszkadzać, a elewacja pozostanie czysta od zbędnych dodatków. Mam nadzieję, że zamówienie drzwi uda się dopiąć ostatecznie w najbliższych dniach, bo dojadą one i tak  co najmniej 2 tygodnie po rozpoczęciu wykańczania wnętrza domu…