Szambo i drzwi wewnętrzne

Dziś kolejne nowe elementy na naszej budowie. Temat szamba ruszyliśmy w ostatnią sobotę, a w poniedziałek miałam telefon, że następnego dnia może być montowane:). Umówiliśmy się na dziś i w pięć godzin wszystko było gotowe.  Rewelacja.

Po raz pierwszy na naszej budowie mogła wykazać się firma lokalna. Referencje miała solidne- została polecona przez Przyjaciela.

Kwestie lokalne były istotne również dlatego, że nasze gliniaste tereny wymagają specjalnego traktowania przy pracach gruntowych. I tu sprawdziło się przygotowanie firmy na takie okazje: posiadali oni stalową konstrukcję, która zabezpieczała wykop podczas montażu szamba, przed osunięciem.

20150225_101256_resized

Wszystko odbyło się bardzo sprawnie i bez niespodzianek, kable i inne elementy ziemne pozostały nietknięte:). Niemniej jednak gigantyczny ból głowy i stres towarzyszył mi cały dzień, bo już wiem, że trzeba umieć przewidywać wszelkie możliwe sytuacje. Im dalej w las- tym bardziej wszystko sprawdzam, kontroluję, pilnuję. Słowa „wszystko jest dobrze, niech się pani nie martwi” już nie usypiają mojej czujności:). Kluczowych akcji nie odpuszczam na krok- zawsze coś może pójść nie tak. Poza tym osobiste sprawdzenie poziomów, spadków, wysokości, wymiarów, daje poczucie przekonania, że wszystko zmierza do szczęśliwego finału, choć pułapek po drodze masa:).

20150225_130858_resized

Tylko nasz podjazd ponownie zyskał sporo gliny…

A w międzyczasie druga ekipa, zaufana i znana mi od lat, montowała ościeżnice drzwi wewnętrznych w budynku. Na razie tylko to- skrzydła będą zainstalowane na sam koniec, by nie uległy zniszczeniu. Możemy sobie na to pozwolić, bo mamy dość specyficzną, choć ostatnio coraz bardziej popularną formę ościeżnic „ukrytych”: model aluminiowy, wbudowany w ściany, bez widocznych opasek. Prawie wszędzie skrzydła będą z fabrycznym lakierem- te malowane na miejscu farbą ścienną mają swój niewątpliwy urok, ale nie jest to trwałe wykończenie. Tu z żalem stwierdzam, że drzwi na piętrze nie będą miały zaplanowanej wysokości, bo wykonawca stanu surowego potraktował ich otwory rutynowo nie doczytując projektu, a ja nie sprawdziłam dokładnie zaszalowanych nadproży. To jeden z powodów, dlaczego teraz kontroluję wszystko:). Samo zapewnianie, ze wymiar jest wykonany jak należy- to za mało w przypadku na szczęście tylko niektórych wykonawców.

 

Hydraulika, odzyskwa

Przez ostatnich kilka dni działała u nas ekipa hudraulików- magików. Bardzo energicznych Panów, przez co na budowie zrobił się tłoczno.

Dziś, na koniec prac  zostały przeprowadzone próby ciśnieniowe na instalacji ciepłej i zimnej wody.

Mamy zamontowaną tzw. odzyskwę ściekową:

20150224_124839_m

Jest ona podłączona do odpływów umywalek i pryszniców na piętrze. Odzyskując ciepło z wody szarej  (tj niezbyt brudnych ścieków) – podgrzewa nią zimną wodę z ujęcia w zasobniku pompy ciepła. Podgrzaną wstępnie zimną wodę można też połączyć bezpośrednio z urządzeniami, ale my tego nie wykonaliśmy, m.in. dlatego, że taki typ podłączenia najlepiej funkcjonuje w prysznicu, a u nas są tam przewidziane baterie termostatyczne, które źle reagują na zmiany temperatury nominalnie zimnej wody.

Energia tkwiąca w zużytej ciepłej wodzie zostanie w budynku, a nie zniknie bezpowrotnie wraz ze ściekami. Przynamniej w części, ponieważ producent podaje, że sprawność odzyskiwania ciepła wynosi ponad 75% gdy urządzenie pracuje.

Odzyskwy nie będziemy obudowywać- lepiej mieć dostęp bezpośredni, na wypadek potrzeby oczyszczenia jej za jakiś czas. Co prawda sprawność urządzenia, ze względu na zanieczyszczenia i osady, spada niewiele, bo po 2 latach  o około 3%, i później ulega stabilizacji, ale może warto mieć „na wszelki wypadek”  możliwość oczyszczenia sitka.

Montaż drzwi wejściowych

1

Montażowi drzwi zewnętrznych poświęcam osobny wątek. Tak jak wspominałam, zdecydowaliśmy się aluminiowe firmy Aluhaus, z płaskimi nakładkami.  Kupowaliśmy je bezpośrednio z fabryki, dlatego sprawę montażu musieliśmy odpowiedzialniej kontrolować zapłaciwszy wcześniej za towar, którego wysoka jakość to dopiero połowa sukcesu.  Zupełnie nie mogłam dogadać się z firmą montażową, którą polecał producent. Brzmiała fachowo, ale wszelkie z nią ustalenia kosztowały mnie zbyt dużo czasu i energii, monitorowania, dopytywania. Na tydzień przed planowaną dostawą skontaktowałam się z tą firmą ostatni raz i poprosiłam ostatni raz o wycenę. Nie otrzymałam jej do dziś. Szkoda- jakby nie było, poświęcili mi czas, zrobili pomiar, ustalili detale mocowania. Mogę znów zadzwonić i dopraszać się o rozliczenie tych prac, ale poczekam na ich ruch. Niech w końcu wykażą się jakąś inicjatywą.

Skoro wyrywanie informacji przy zamawianiu drzwi było trudne,  długotrwałe i źle zapowiadające najważniejszą część programu- skorzystałam z bardzo bezpiecznej, choć na pierwszy rzut oka dziwnej alternatywy. Drzwi zamontowała firma Mielczarek, która wyprodukowała i zamontowała nam okna:). Jak tylko zgłosiłam się z pytaniem o montaż do tej firmy – wszelkie moje rozterki związane z osadzeniem drzwi w mig zostały rozwiane. A stresów miałam sporo,  montaż drzwi dużych, do tego szerszych i wyższych niż otwór na nie- może być kłopotliwy. Delikatna powłoka- bardzo łatwo porysowana, obtarta, można uszkodzić jakiś kabel po drodze albo stłuc drogą szybę w naświetlu. Koszmarnych wizji sporo, plus osadzenie całości w warstwie ocieplenia, nietypowość montażu i mocowania.

Na szczęście każdy kolejny element trudnej dla mnie układanki utwierdzał mnie w przekonaniu, że w takiej sytuacji miło jest polegać na fachowcach, którzy nie dość, że są słowni, komunikatywni, oczywiście odbierają telefony, to jeszcze swoją pracę wykonują w sposób precyzyjnie zaplanowany i przewidziany, bez błędów, niepotrzebnych nerwów, powolutku do celu. Nie było przeszkodą, że należało trochę rozkuć przy otworze posadzkę, skuć kawałek tynku gipsowego, przyciąć wełnę a nawet obkuć lekko ścianę murowaną, by te drzwi wstawić bez uszkodzeń i w odpowiedniej pozycji.  Panowie byli przygotowani na każdą okazję, mieli komplet wszelkich taśm, sprzętów, w tym własną spawarkę. Spawarka to świetny pomysł, bo u nas trzeba było wykonać kotwy w kącie rozwartym- wykonane wcześniej mogłyby nie pasować dokładnie- a tak, na miejscu, według szablonu p. Marek błyskawicznie je wyrzeźbił. Zostałam wyposażona w taśmy rozprężne do uszczelnienia połączenia wełny z drzwiami (illmod Trio, nadającą się do aplikacji w niskich temperaturach) i zapasowe taśmy paroszczelne montowane od wewnątrz (folię butylową Illbruck ; w specyfikacji doczytuję, że nadaje się do bezpośredniego zamalowania farbą- nie trzeba jej zasłaniać tynkiem, choć można).

Wszystko przewidziane, zaplanowane:). Ba, ekipa nawet montowała w taki sposób drzwi wcześniej, i to nie raz:).  Ich montaże przechodziły próby szczelności… nie mogłam trafić lepiej. Jeszcze raz dziękuję!

Fotorelacja:

2

Kotwy stalowe wcięte w xps, oczyszczone i zaklejone folią butylową

3

4

Warstwy epdm-u

5

6

Drzwi wyglądają, jakby miały się nie zmieścić…

7

8

Ale jednak udaje się wpasować je w otwór; po prawej stronie drzwi sa zamontowane w warstwie ocieplenia- to bardzo trudne miejsce- jeszcze je docieplimy; wreszcie będę miała gdzie wykorzystać swój magiczny aerożel.

9

10

11

jeszcze jedna warstwa izolacji od wewnątrz

12

Panie Marku, uciekł mi Pan z kadru!

Ścian wewnętrznych ciąg dalszy

Powoli dom wypełnia się zabudową, na piętrze są wytyczone wszystkie ściany i po kolei opłytowywane. Każda ściana z każdej strony będzie miała po 2 płyty- sporo z tym pracy, ale potem łatwiej będzie wieszać na nich meble i aranżować wnętrza. Na piętrze są wydzielone wszystkie pomieszczenia i nie sposób wykonać zdjęcie z szerszej perspektywy:).

Doradcy Rigips strzegą naszej budowy. Ekipa przeszła gruntowne przeszkolenie, a przy okazji i ja złapałam trochę wiedzy fachowej:).

Podstawowa sprawa- to nie robić zabudowy dokładnie na wymiar. Profile pionowe powinny być nieco krótsze niż wysokość pomieszczenia- na wypadek późniejszego ugięcia stropu. Tak samo płyty- dobrze, jeśli są około 1cm nad posadzką. Wszędzie obwodowo taśma dylatacyjna. I ciekawostka: zgodnie z nowymi standardami, na połączeniach karton- gipsów z innymi stałymi elementami budynku, warto wykonać tzw. połączenie ślizgowe. Polega ono na naklejeniu taśmy na płaszczyznę dochodzącą do zabudowy g-k, jako warstwy przekładkowej, gwarantującej kontrolowaną rysę, jeśli tylko będzie ona musiała się pojawić. Dzięki temu ewentualna rysa będzie idealnie w narożniku, równa i najmniej widoczna. Tu na zdjęciu właśnie doradca firmy Rigips, pan Stanisław, demonstruje osobiście, na jakich łączeniach stosować taśmę będącą warstwą ślizgową:

20150211_112916_resized  20150213_121003_resized

 

po doklejeniu płyt g-k wystająca taśma zostanie odcięta i styk wypełniony akrylem, a najlepiej klejem polimerowym.

Tu ciekawostka- przy dostawie wełny na wszystkie ściany działowe, po wcześniejszych doświadczeniach i znając potrzebną ilość na naszą budowę- spodziewaliśmy się mniej więcej naczepy tej wełny. Tymczasem dojechała do nas dosłownie 1 (fakt: wysoka) paleta. Skompresowana do granic możliwości:). Na widocznym stosie jest materiał na wypełnienie 169m2 ścian działowych. Widać, jak  wyglądają paczki złożone po 4 sztuki, a jak rozluźnione. Każda paczka po otworzeniu rośnie dalej, co najmniej podwójnie.

20150212_100322_resized

W domu będzie cichutko:).

Armatura i ceramika

Mamy zamówione od pewnego czasu wszystkie produkty do łazienek oraz wybrane płytki. Postawiliśmy na niemiecką precyzję i niezawodność – tu armatura średniej klasy nie ma konkurencji. Piszę to z pełną odpowiedzialnością- żadne włoskie Gessi czy Zucchetti nie zniesie naszej twardej wody tak dobrze, a i zdarzyć się może jakaś reklamacja, a to przy kosztach wyjściowych jest już lekką przesadą. Nie będę się rozpisywała o produktach, bo to kwestia zawsze dyskusyjnej estetyki,  ale warto w kontekście energooszczędności wspomnieć o zużyciu wody wynikającym z dobranych baterii. Różnice są imponujące. Klasyczna bateria umywalkowa zużywa około 13 litrów na minutę. Bateria z serii EcoSmart, Hansgrohe- jedynie 5 litrów. Główki prysznicowe- zamiast standardowych 22 litrów: 9,5 i 6 l. Technologia ograniczenia zużycia wody polega na wprowadzaniu powietrza do strumienia i dodaniu ogranicznika przepływu. Powstaje „spieniony strumień”, miękki i nie rozchlapujący się. Ma to wpływ na utrzymanie łazienek w czystości- miękka woda oplatająca ciało w prysznicu to zdecydowanie mniej kamienia na szybach. Przy umiejętnym korzystaniu z prysznica kabina ma szansę pozostać niemal sucha, co jest praktycznie niemożliwe w przypadku baterii bez napowietrzania. Cena takich modeli nie odbiega od innych z oferty, dlatego warto zwrócić na nie uwagę by potem nie trzeba było podgrzewać niepotrzebnie dużo wody i produkować nadmiernie ścieki. Wg producenta zakup baterii EcoSmart zwraca się po 8 miesiącach (przy założeniu, że mamy 4 osobową rodzinę, bierzemy-  5 minutowy prysznic, zastępujemy główkę 14,5l tą 9l oraz kupujemy baterię w cenie katalogowej, co w dzisiejszych czasach oczywiście nie ma miejsca, zatem okres zwrotu może być jeszcze krótszy). Tak licząc na wodzie oszczędzimy rocznie 360zł a na jej podgrzaniu prądem: 406zł.

W łazience na parterze, z której najczęściej będziemy korzystać, zdecydowaliśmy się zakupić baterię bezdotykową na podczerwień. Wody zużyjemy w niej dokładnie tyle ile trzeba, a okolica umywalki i sama bateria ma szanse pozostać czysta dłużej. Tu oszczędność jest jeszcze większa, ale koszty baterii także. Bezobsługowość jest przyjemna, choć niektórym może kojarzyć się z toaletami publicznymi. To na szczęście nie mój problem:).

 

Ruszyły prace wykończeniowe: zabudowa gk

W środę rano, zgodnie z ostatnimi ustaleniami,  Pan Marek z ekipą pojawili się u nas na budowie. Od razu przystąpili do wydzielania pomieszczeń na piętrze. I szybko zrobiło się ciasno:

20150205_155808_m

Dziś odbyło się gruntowne przeszkolenie z udziałem specjalisty z firmy Rigips. Właśnie na tym systemie będzie cała zabudowa gipsowo-kartonowa. Ściany na profilach „50″, z podwójnym opłytowaniem i wełną (Isover) w środku, w systemie 3.40.04.  To ważny element budynku, mający zapewnić odpowiedni komfort użytkowania, uwzględniając funkcję poszczególnych pomieszczeń.

U nas będą użyte 4 rodzaje płyt. Tu, na zdjęciu, pomiędzy pokojami sypialnymi- płyta Rigips PRO Aku, o podwyższonych właściwościach akustycznych, lepiej tłumiąca dźwięki. Docelowo w dwóch warstwach z każdej strony:

20150205_160210_m

Na sufitach płyta Rigips 4PRO, równa na wszystkich płaszczyznach i łatwa w układaniu.

Od strony korytarzy i pomieszczenia technicznego: trwała Rigips Pro Duraline wzmocniona włóknem szklanym: sztywniejsza, przenosząca większe obciążenia, wytrzymalsza i odporniejsza na wilgoć i uderzenia.

W łazienkach GLASROC H Ocean, impregnowana i obustronnie laminowana matą szklaną, odporna na wilgoć nawet w kabinie prysznicowej.

Do tego profile stalowe formowane opatentowaną technologią.

A w środku wypełnienie: wełna mineralna: pewnie  Aku Płyta, Isover.

Dygresyjnie: dziś krakowska afera z łosiem, to ja muszę wspomnieć, że Babice też mają swojego łosia, wędrującego po polach tuż przy naszej budowie. Teraz zastanawiamy się, czy nie zrobić wyższego ogrodzenia, by nieproszony większy gość nie zawitał na nasze podwórko…Niestety musiałoby to być bardzo wysokie ogrodzenie- mąż właśnie uświadomił mnie, że WAT ze swoimi zasiekami nie jest przeszkodą na duże zwierzę…

Rozkręcamy działania

Niby prosta sprawa: dostawa elementów do ścian i zabudów gipso-kartonowych. A jednak- zajęła nam cały dzisiejszy dzień. Na rano zaplanowany był przyjazd tira prosto z fabryki RIGIPS w Stawianach, za Kielcami. Rozładunek umówiony także- w tej samej, co zwykle firmie. Niby wiedzieliśmy, czego się spodziewać, a nawet znaliśmy imponujące umiejętności kierowcy, który poprzednio zwinnie lawirował między przeszkodami. I nie przyszło nam do głowy, że w tych okolicznościach i przy lekko minusowych temperaturach będzie problem z terenem.

20150202_114912_resized

Kiedy już udało się wszystko rozładować, staliśmy się posiadaczami 8 palet z płytami oraz całego potrzebnego do nich osprzętu. A ludzie mający wnieść te stosy do budynku nagle wykruszyli się..

Na szczęście udało się znaleźć inne osoby: to pracownicy z sąsiedniej budowy:  zamachali do mnie w wyjątkowo odpowiednim momencie- nie mogłam tego nie wykorzystać:). Tym samym błyskawicznie powstał plan „B” na wniesienie płyt do domu i  nasz cały parter został do wieczora wypełniony karton-gipsem.  Uff…

8 palet z płytami, większość  długa na 3m; strach przeliczać na kilogramy lub sztuki...

8 palet z płytami, większość długa na 3m; strach przeliczać na kilogramy lub sztuki…

Drzwi wejściowe

Są:). Wyczekane, wymarzone. W sumie to wybór mojego męża, bo kiedy ja miotałam się pomiędzy jednym a drugim modelem drewnianym, nieprzekonana do końca, ale też nie widząca alternatywy- Jarek zwrócił uwagę na reklamę drzwi Aluhaus w Muratorze.

Przyjechały do nas prosto z fabryki pod Krakowem. Ekipa montażystów przyjęła transport, sprawdziła dokładnie, po czym zabrała się do ciężkiej pracy. Ekipę pochwalę jeszcze niejeden raz, dziś skupię się na samych drzwiach:).  Szczęśliwie dotarły na naszą budowę bez żadnych, ale to żadnych uszkodzeń. Montaż także przeżyły bez uszczerbków, co zdecydowanie można uznać za sukces. Sam fakt, że ich wymiary są większe niż  wysokość kondygnacji parteru w budynku i szerokość otworu w murze może sugerować, że wstawienie ich w formie idealnej mogło nie być najłatwiejsze. 220x280cm…

20150130_123644_resized

Robią wrażenie. Mają płaskie nakładki, co podwyższa ich estetykę, ale także umożliwiło spełnienie wymogu przenikalności cieplnej; przy gładkich nakładkach trudniej jest wykonać duże,  idealne powierzchnie, ale można zmieścić więcej izolacji termicznej. Przyjechały w całości, nie trzeba było ich składać, co cieszy gdy myślę o przyszłym teście szczelności.

Efekty montażu do późnej nocy:

20150201_152205_resized

20150131_112414_resized

drzwi główne do budynku

20150201_152046_resized

Naświetla boczne drzwi mają bardzo ciekawy detal: szklenie Priva-Lite firmy Saint Gobain Glass. Jest to szkło laminowane z ciekłymi kryształami naniesionymi na powłokę folii i podłączone do zasilania. Kiedy jest podłączone do prądu- robi się przezroczyste, a odłączone staje się matowe. Daje to nam duży komfort prywatności, ale bez odcinania się od świata. Jeszcze tego cuda techniki nie sprawdziliśmy, ale na pewno będziemy korzystać z niego często. Być może tylko, gdy będziemy wychodzić z domu- szkło będzie matowe.

Nie będę ukrywać- obawiałam się tego etapu prac, świadoma, jak wiele może się nie udać. Ciężar, format, ciepły montaż, elektronika. Na szczęście- jeśli i produkcję i montaż powierza się prawdziwym fachowcom- to stres jest ostatecznie zbędny; zrozumiałam to, gdy zobaczyłam drzwi na żywo- wcześniej znałam tylko opinie na ich temat.  Stąd ta wielka ulga. Mam nadzieję, że testy budynku będą potwierdzeniem ich jakości, którą na razie oceniam bardzo wysoko.

20150131_112500_resized

drzwi do garażu

Drzwi do garażu też mają podwyższone parametry cieplne, z racji tego, że są w przegrodzie między ogrzewaną a nieogrzewaną i nieocieploną częścią budynku. Oczywiście ich montaż to sielanka w porównaniu do drzwi głównych. Niemniej jednak są również efektowne, dokładnie takie, o jakie nam chodziło.