Drenaż… umysłu i kieszeni

Wczoraj, w piątek, przestałam widzieć świat w kolorze. I przyznać się muszę, poczułam się pierwszy raz bardziej jak „baba na budowie”,  niż profesjonalistka. Kilka łez poszło w ukryciu, bo budowa to chwilami walka z wiatrakami. Plan wydawał się prosty: trzeba przerobić istniejący drenaż rolny- dostosować go do potrzeb działki budowlanej. Wystarczyło spróbować odnaleźć naniesiony na mapach (z lat 60. ubiegłego wieku) sączek i poprowadzić do niego krawędziami działki nowy drenaż. Lub go nie odnaleźć i zgłosić to Gminnej Spółce Wodnej. Pierwszy sączek, który jest przeznaczony do likwidacji, odnaleźliśmy przy okazji kopania szamba; był na głębokości 1m, przesunięty względem planów o 3 metry. Dlatego zakładałam, że drugi sączek znajdzie się na podobnej głębokości; zrobimy wykop, a potem osadzimy w nim na geowłókninie i żwirze instalację . Niestety nic z tego. Zamówiona minikoparka odnalazła go pięć metrów dalej i głębiej na tyle, że szybko zbierały się w wykopie wody gruntowe. Ziemia łatwo osuwała się, co później dodatkowo pogarszał odnaleziony sączek. Na pewno nie był nieczynny. Nastąpiła szybka decyzja: trzeba zasypać wyrobek i oddać prace melioracyjne profesjonalnej ekipie. Jak to się skończy: czy trzeba będzie przed przystąpieniem do prac wkładać szpilki osuszające (koszt wypożyczenia lekko dobijający) czy też wykonawca poradzi sobie korzystając po prostu z wydajnej pompy do szarej wody i może jakichś stalowych stabilizatorów wykopu- tego nie wiem. Ale przy odkrywce usłyszałam wersję z użyciem szpilek i odpompowywaniem wody do rowu melioracyjnego oddalonego o co najmniej 500m i to mnie trochę załamało.  Z prostego powodu: od pewnego czasu nie mogę dopiąć budżetu tak jak bym chciała. Jak zaoszczędzę gdzieś cierpliwie negocjując 3 tys., to w innym miejscu koszt rośnie  o 9tys. Jak chcę zrobić posadzkę za x zł, bo takie są ceny rynkowe, to wykonawca „polecany” wycenia ją na „x+ 30%”.  Nawet wiem, czemu. Ale w piątek chwilowo nie miałam pomysłu, jak to wszystko ogarnąć. Sprawdza się powiedzenie, że do planowanych wydatków należy mieć przygotowany spory zapas i to jest ostatnio nasza bolączka. W każdym razie zdążyłam jeszcze raz przyjrzeć się wydatkom w xls… i chyba jakoś będzie… Być może za dużo chcieliśmy zrobić na raz, teraz przegrupujemy trochę priorytety…

Dobra wiadomość to taka, że drenaż jest i działa. Ale że wykonawca nie znalazł go podczas wykopu pod budynek? To bardzo dziwna sprawa, wręcz niewiarygodna, bo sączek biegnie pod domem. A takie było stanowisko wykonawcy: na drenaż nie natrafiono…

Ku pokrzepieniu zobaczyłam jak działają szklenia PrivaLite w naszych drzwiach wejściowych- prezent od Saint Gobain- Glassolutions. Szyby są z założenia nie podłączone do prądu i matowe, ale podłączając je błyskawicznie stają się zupełnie przezroczyste. Wygląda to rewelacyjnie. Daje nam pełne poczucie bezpieczeństwa i prywatności, ale jak tylko zechcemy zerknąć kto stoi przed drzwiami albo furtką- wciskamy przycisk i jest pełny widok. Oto próba, trochę wygląda jakbym zasłaniała okno folią i odsłaniała, ale musicie mi uwierzyć- że bez folii, niepodłączone, są tak samo matowe:

20150320_115605_resized 20150320_115935_resized

Dzisiejsza dobra wiadomość to dostawa płytek do łazienki dzieci: są dokładnie takie, jak miały być:

20150321_164028_resized

Znów spory format- taki lubimy:). 45×90.

Mamy tez ogrodzone już 3 boki działki- wymaga to drobnych korekt, ale zaczyna wszystko razem dobrze wyglądać:

20150319_152012_resized

Na koniec stale kojąca me nerwy sprawa- działalność ekipy wewnątrz, wymagająca zwykłej koordynacji oraz oparta na pełnym zaufaniu. Zabudowa gk dobiega końca, geberity  i część podtynków osadzona. Teraz będą osadzane odpływy prysznicowe i brodzik, izolowane folią w płynie.

20150318_121811_resized

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>