Gotowe posadzki na parterze

20150518_095622_resized

salon, efekt końcowy

Było przy nich sporo pracy: naprawy spękań obecnej szlichty, ustawienie dylatacji, gruntowanie, wylanie materiału, a potem szlifowanie i szlifowanie… do późnej nocy. 5 bardzo intensywnych dni- pewnie minimum 7 w trybie zwykłym.

Całkowicie zdałam się na doświadczenie szefa ekipy posadzkowej.  A mąż na mnie, zakładając, że może przekona się do tego rodzaju posadzki. W czasie szlifowania był trochę przerażony, ale potem stwierdził, że taki beton mu odpowiada. Uff:).

Ja wiążę z nim ogromne nadzieje eksploatacyjne. Kiedy np. myślę o moich dzieciach, które, jak co dzień, wpadną do domu wytarzawszy się chwilę wcześniej w piaskownicy. Albo kiedy będzie po niej hasał nasz niebawem nabyty kocur. Milion powodów, by ta posadzka była trwała, łatwa do konserwacji i ewentualnych napraw. I taka (mam nadzieję) jest. Wybraliśmy system Weber, posadzkę 4650, odcień G20 (najpopularniejszy, odcień zbliżony do naturalnego betonu).

Wnętrze zaczyna nabierać charakteru:

20150518_094805_resized

20150518_094924_resized

20150518_095437_resized

Po przeszlifowaniu posadzka nabrała głębi.  Samo wylanie masy dało dużo bardziej jednolity i jaśniejszy odcień:

20150515_142916_resized

Odcień posadzki przed szlifowaniem to wspólny mianownik z piętrem: tam będzie bardzo podobna nawierzchnia.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>