Gotowa okładzina elewacyjna i żaluzje, prace ogrodowe trwają

20150520_094345_resized

20150525_100532_resized

Widok z ławki przy drzwiach wejściowych; zdaje się, że to dobry pomysł, by zaplanować w tym miejscu docelowo siedzenie np. na odpiaszczenie dzieciaków przed wejściem do budynku:)

Bardzo lubimy ten nasz łupek. Pan Marek, który go układał, też lubił sobie przystanąć z dystansu, zmrużyć oczy i analizować rozkład natężenia wzorów- oboje z przyjemnością podziwialiśmy dzieło natury. Po małej nauczce z doborem impregnatu jesienią, kiedy układany był mały fragment na elewacji na piętrze, tym razem postanowiłam dobrać coś odpowiedniejszego.  To znaczy w ogóle nie przyciemniającego: ten kamień najlepiej prezentuje się w formie surowej.

20150520_113757_resized

20150520_113816_resized

 

Budynek zrobił się całkiem poważny- myślę, że kiedy dojedzie do nas zadaszenie tarasu i urośnie zieleń- będzie pogodniej.

Pod koniec zeszłego tygodnia odwiedziła nas ekipa montująca żaluzje fasadowe i już  wszystkie są powieszone:

20150521_163219_resized

20150521_161726_resized

A ja w tygodniu mam zakaz zajmowania się ogrodem, by zdążyć skoordynować wszelkie niezbędne prace do otwarcia. Z tego też powodu piszę na blogu mało, choć jest o czym opowiadać; przez to niestety umyka mi wiele ciekawych drobnostek, o których warto byłoby wspomnieć.

Za to w weekend mogłam sobie pofolgować w terenie. Nie tylko ja: do pomocy zwołaliśmy rodziców i wspólnymi siłami pracowaliśmy nad glebą. Wcześniej działkę przekopaliśmy glebogryzarką, przesypując trochę naszą glinę piachem. Potem grabiąc i równając teren dodaliśmy jeszcze sporo piasku, bo ziemia wciąż mocno zbijała się w twardą skorupę. Po przekopaniu została nam niezła sterta uzbieranych kamieni. W międzyczasie pierwszy młody człowiek zatrudniony do pomocy przy pracach ziemnych „wykruszył się”, ale nasz niezastąpiony pan Marek od wykończeniówki przywiózł nam nowego pracownika, na dodatek osobiście wspiera go merytorycznie, co nas bardzo odciąża. W ciągu dzisiejszego dnia cały teren został jeszcze dosypany piaskiem i przegrabiony, a na koniec większa część podłoża została wyłożona siatką na krety. Oby ta siatka działała, bo ledwo przekopałam kawałek ogródka na warzywa, a już w tym miejscu pojawił się krecik i zaczął nieść zniszczenie.

20150526_111243_resized

20150526_114008_resized

pierwszy pas siatki

Jutro przyjedzie pierwszy samochód z ziemią na siatkę.

Teraz prace nabiorą takiego tempa, że musiałabym codziennie pisać, by uchwycić każdy wątek: np. w ogóle jeszcze nie pisałam o posadzkach na piętrze, a tam większa część jest już wykonana. Między innymi wszelkie miejsca dylatacji są „pozszywane”, żeby cała posadzka stanowiła jedną powierzchnię bez żadnych łączeń. Dziś była szlifowana i impregnowana, niedługo będzie wylewana ostatnia jej warstwa.

Zostaje trzymać kciuki, by ta nasza układanka nie rozsypała się jak źle ustawione domino:

Dziś już przyjechały do nas meble kuchenne, w czwartek będą montowane, bo jutro dojedzie sprzęt agd.

Pojutrze będzie nakładana struktura na ogrodzenie frontowe, w piątek montowana brama, furtki i panele na froncie.

Dojechały do nas wyczekiwane parapety wewnętrzne, w produkcji jest reszta elementów szklanych.

Produkuje się zadaszenie do elewacji południowej.

Ekipa od dachu niemal umówiona na dokończenie prac.

Hydraulik podłączy wszystkie urządzenia w sobotę i wreszcie będziemy mogli zająć się pomalowaniem garażu z zewnątrz.

…I chyba tylko ja nie nadążam z dostarczaniem odpowiednich produktów i materiałów na budowę, i z wszelkimi zadaniami koordynacyjnymi. Ale próbuję gonić resztę fachowców:).

 

 

11 myśli nt. „Gotowa okładzina elewacyjna i żaluzje, prace ogrodowe trwają”

  1. cześć,

    W jaki sposób był mocowany ten łupek? Chcę uzyskać taki efekt ale martwię się o punktowe mostki cieplne jeśli jest zamocowany na metalowym rusztowaniu

    pozdrawiam

    1. Cały „myk” polega na tym, że łupek mocowany jest na kleju, nie ma tam żadnego rusztowania i systemu fasady wentylowanej. Firma Sto dała gwarancję, że jej zestaw chemii wytrzyma ciężar łupka. Pod spodem jest trochę twardszy rodzaj wełny.

      1. Witam,
        piękny dom. Bardzo nam się podoba. My właśnie zamykamy projekt naszego domu, również prostej bryły z płaskim dachem i zastanawiamy się nad „udekorowaniem” elewacji dokładnie takim łupkiem. Stąd pytanie o nazwę firmy, kolor i uwagi o użytkowaniu łupka z Państwa zdjęć. Będziemy wdzięczni za informację.

      2. Witam, bardzo prosimy o namiary na zastosowany łupek, z jakiej firmy, jaki to kolor, itd. Bardzo nam się spodobał i chcielibyśmy uzyskać podobny efekt w naszym domu. Będziemy bardzo wdzięczni. :) Gratulujemy pięknego domu!

        1. Dzień dobry:). Łupek nazywa się silver shine (teraz ma zdaje się nazwę handlową platino grigio). Kupiliśmy go w firmie z Latchorzewa: Kimar Pro Art. Pozdrawiam, marzena

          1. Aha: może mało to widać na zdjęciach, a już w szczególności pierwszych, ale jeśli przyjrzy się Pani następnym zdjęciom budynku, to widać, że ten łupek ma w sobie trochę rudy żelaza, która wychodzi… i wychodzi…. Impregnat przeznaczony specjalnie do łupka mocno to zastopował (a przy okazji nie zmienił barwy tego ładnego kamienia), ale ten proces postępuje…

          2. Witam serdecznie i dziękuję za odpowiedź, już dzwoniłam do tej firmy. Teraz łupek ten nosi dumną nazwę platino moderno :)
            Ja tymaczasem nadal w temacie elewacji; chciałam zapytać o tynk, rodzaj i kolor, ponieważ rewelacyjnie współgra ze wspominanym platino moderno. Dokładnie tak chciałabym, żeby wyglądała elewacja naszego domku.

  2. Witam. Proszę o informację dotyczącą producenta żaluzji fasadowych. Oraz spostrzeżeń z ich eksploatacji. Jaki rodzaj sterowania posiadacie do nich . Pozdrawiam serdecznie.

  3. Żaluzje Anwis, mocowanie na linkach, kolor antracyt. Z silnikami w kasecie. Są zupełnie bezawaryjne. Sterujemy nimi przez przyciski i automatykę, gdybym miała robić jeszcze raz instalację, to w strefie automatyki także dodałabym zwykłe przyciski. Obecnie – jeśli coś się u nas dzieje, są goście, to w części dziennej do żaluzji mam dostęp tylko ja i mąż…
    Nie podnosimy ich na czas dużego wiatru, w skutek czego zdarza się, że w czasie burzy przekręcają się lamele, ale potem łatwo wracają do właściwej pozycji.

    1. A czy fakt, ze żaluzje nie są na prowadnicach tylko na sznurkach nie powoduje, że w czasie wiatru nimi mocno porusza? Jestem w trakcie zamawiania i wszyscy mówią, żeby brać na prowadnicach. Jak montowaliście je do nadproży, żeby nie było mostków? A co do automatyki – nie da rady zrobić sterowania pilotem? Bo nie za bardzo chciałabym ciągnąc kable i robic przyciski koło każdego okna.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>