Gotowy dom

najnowsze, wakacyjne zdjęcie

najnowsze, wakacyjne zdjęcie

Wciąż dochodzimy do siebie po intensywnych pracach, ciesząc się przy okazji każdym kątem nowej chatki. Można powiedzieć, że mamy wakacje w naszym nowym domu, a ja wreszcie zajmuję się dziećmi, które odczuwały pod koniec roku szkolnego niedostatek obecności rodziców. Zmagamy się też z opanowaniem porządku na sporej powierzchni, co nie jest łatwe, a jak się domyślacie- jak to zwykle bywa zwłaszcza na początku- mamy często gości:). Szczególnie posadzka parteru wymaga od wszystkich użytkowników dyscypliny; jej czystość można załatwić w 5 minut. Oto kilka zdjęć gotowego budynku:

6

podjazd

Bramę i furtki zamówiliśmy w formie  żaluzji, aby pasowały do budynku. Dobrym pomysłem była wbudowana skrzynka na listy z podświetlonym adresem i domofonem. Niestety nie na całości frontu mamy takie żaluzje- ze względów oszczędnościowych dalej panele są podobne do pozostałych boków ogrodzenia, a co za tym idzie nie mamy dostatecznie zapewnionej prywatności od ulicy. Nie zdążyliśmy posadzić tam zieleni (okazało się, że cena większych cisów, które planowałam na froncie jest na tyle wysoka, że musimy z tym wydatkiem poczekać)- może np. groszek pachnący zdąży zasłonić nas trochę? Rzecz w tym, że budynek podoba się i zwraca uwagę, czego nie spodziewaliśmy się, bo do ostatnich chwil wykończenia bardziej odbierany był jak „inny” i może nawet „dziwny” lub co najmniej „awangardowy”. Jednak od kiedy na elewacji pojawił się łupek, przy budynku zaczęły się zatrzymywać samochody. Po skończeniu budowy zjawisko uległo nasileniu i teraz kilka razy dziennie przydarza nam się taka sytuacja, że zatrzymuje się ktoś i obserwuje nasz dom, ale często bez kontaktu werbalnego z nami. Przyznam, jest to dość krępujące i chętnie odgrodziłabym się bardziej od drogi by czuć się swobodniej.

3m

żaluzje fasadowe

7

Żaluzje fasadowe cieszą nieustannie. Bardzo lubimy, kiedy są opuszczone, wyglądają, niczym biżuteria dla całej bryły. Śmiem twierdzić, że na elewacji południowej stanowią bardzo dobrą barierę przed słońcem- jest jasno ale nie oślepiająco w pokojach i pomieszczenia nie nagrzewają się. Rekuperacja ustawiona jest na temperaturę 22st. i taką mamy w całym budynku. Wrażenie jest takie, jakbyśmy byli na wakacjach w  Grecji w dobrym, klimatyzowanym hotelu:). Na zewnątrz skwar, a w środku przyjemny chłód.

4

5

1

zadaszenie przeciwsłoneczne na elewacji południowej

2

Szkło na daszku od strony południowej zrobiliśmy wbrew zaleceniom projektantów, by go nie używać, bo latem może powodować nieprzewidziane zyski słoneczne na piętrze.  Według nas nie powinno tak się dziać. Uważamy wręcz, że był to bardzo dobry pomysł, ponieważ daszek prezentuje się bardzo elegancko i w żadnej porze dnia nie oślepia odbitymi promieniami. Zapewne to zasługa żaluzji:). Zaskakujący jest ten detal- nie spodziewaliśmy się tak efektownych odbić widocznych od spodu zadaszenia.

9

Ja każdą wolną chwilę spędzam w ogrodzie- mamy działkę pośród łąk i poziom zagrożenia chwastami bliski krytycznemu. To wymaga sporo pracy. Siatka przeciw kretom na razie sprawdza się genialnie- tam, gdzie jej nie ma, kret buszuje nieustannie, a pod siatkę nie wchodzi. Bada ją dokoła, jest na tyle sprytny, że odnalazł już najkrótszą drogę do klombu bez siatki, i przedostał się tam dokładnie po linii prostej.

Bardzo miłym prezentem od naszego sponsora okazała się trawa z rolki- jej gęste ukorzenienie stanowi mocną barierę dla chwastów. Tam, gdzie trawę sialiśmy, jeszcze w trakcie budowy, chwastów jest cała masa i nawet regularnie usuwane wracają co kilka dni. Jest wiele miejsc wydeptanych, przekopywanych ponownie, gdzie trawa nie wyrosła. Niemniej jednak po miesiącu całość zaczyna wyglądać bardzo dobrze. Bez dosiewki (zrobiłam ją dopiero wczoraj) rozrasta się poza chwastami także młoda trawka i samoistnie zagęszcza.

Aby wszystko idealnie wyglądało- można by ją kosić 2 razy w tygodniu. My ograniczamy się do koszenia co tydzień;). Teraz dodatkowo zmagamy się z upałami, które pomimo rozprowadzonego nawodnienia dają się we znaki zwłaszcza trawie. A nawodnienie to ulubiona zabawka naszych dzieci w upał:).

klomb

klomb

Dzięki uprzejmości Pani z sąsiedniego Lipkowa, która sprezentowała nam rośliny posiadane w nadmiarze- dosadziliśmy sporo kwiatów. Ogród zyskał nowe hosty, trykrotki, juki i margaretki, rabata przed domem nabrała mięsistości.

Cieszę się, że posiałam maciejkę; choć w ciągu dnia jej kwiatki wyglądają na przywiędnięte, to wieczorem pięknieją i dają wkoło obłędny zapach. Tak samo lawenda, z tą jedną uwagą, że skupia ona niemal cały dzień rój pszczół.

11 13

14

przyjemnie „architektonicznie” prezentuje się zieleń w strefie wejścia

12

Nieustannie cieszą różne detale.

19

18

17

Mogłabym tak bez końca…:).

 

 

 

 

 

2 myśli nt. „Gotowy dom”

  1. Witaj Marzenko,
    Śledzimy z żoną blog prawie od początku i gratulujemy domku. Wreszcie masz chwilę wytchnienia, więc pozwolę sobie zapytać o namiary na firmę od żaluzji fasadowych i ślusarza, który wykonał na nie skrzynki.
    Pozdrawiamy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>