Woda niezbędna do… życia

W natłoku spraw do uzgodnienia,  zbierania całej potrzebnej papierologii na zakończenie budowy i w przeplotach leniwych wakacyjnych momentów, nie rozwiązaliśmy na czas jednego istotnego problemu. Wprowadziliśmy się do domu z własnym ujęciem wody, nie przebadawszy jej . Oczywiście nie używaliśmy jej do picia czy przygotowywania posiłków, ale zaskoczeniem było, że nasza woda nie bardzo nadaje się nawet do mycia. Pojawiły się problemy skórne u młodszego dziecka. Nie pojawiły się one od razu, dlatego nie zaskoczyliśmy natychmiast,  że może do tego przyczyniać się woda. Od nabrania podejrzeń myjemy dzieci tylko w wodzie wygotowanej. Oczywiście na dłuższą metę jest to kłopotliwe, a spożywanie wyłącznie wody mineralnej wcale nie takie zdrowe, jak by się mogło wydawać.  Wytrącone w zaparzonej herbacie minerały to w końcu nic ani specjalnie smacznego, ani atrakcyjnego. A nasza woda ze studni, mimo, że nie najgorsza, okazała się mieć trochę przekroczoną zawartość żelaza i 10-krotnie przekroczoną ilość manganu w pobranej próbce względem granicznych wartości akceptowalnych. Dodatkowo niestety posiada śladowe ilości bakterii z grupy coli, co jest charakterystyczne dla gruntów nieprzepuszczalnych, takich jak u nas (eh, ta glina). Tak zresztą podejrzewałam, dlatego badania zrobiliśmy także pod kątem bakteriologicznym, nie tylko fizykochemicznym. Nota bene pobliskie akredytowane laboratoria nie garnęły się do pracy, tłumacząc się wysokimi stawkami jak dla osób prywatnych i sezonem urlopowym, dlatego ostatecznie badanie udało się zlecić laboratorium działającemu przy wodociągach- Filtrach Warszawskich, jakieś 3 tygodnie po pierwszej rozmowie. Zdecydowanie nie polecam sezonu urlopowego na jakiekolwiek prace- jak widać, nawet ustalanie kosztu i zakresu badania wody może zająć zbyt dużo czasu;).

Na szczęście samo przebadanie próbki trwało 5 dni i wreszcie mogliśmy zająć się ustaleniami, jak uzdatnić naszą wodę. W doświadczeniu zawodowym, przy remontach mieszkań, często polecam odwróconą osmozę, jako sposób filtracji zdecydowanie najbardziej skuteczny, niekłopotliwy i kompaktowy (bez zbiornika). Oczywiście pamiętając o konieczności użycia mineralizatora, by woda nie była zabójczo jałowa. W domu jednorodzinnym skorzystanie z tej metody na cały obieg wody w budynku wymagałoby ogromnych kosztów i poświęcenia sporo czasu na obsługę filtrów, dlatego należało obrać zupełnie inny kierunek poszukiwania.

Od tej pory rozpoczęła się nasza komfortowa jak na razie współpraca z jedną z łódzkich firm trudniących się uzdatnianiem wody. Mam nadzieję, że również na koniec będę mogła polecić jej usługi. Na razie odliczamy dni do montażu stacji, a już jutro mam nadzieję, uwolnimy się od wszelkich niedogodności związanych z brakiem dobrej wody… już jutro przyjeżdża do nas ekipa montować cały niezbędny sprzęt…

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>