Mamy wodę

0

Długo czekaliśmy na ten moment. W trakcie budowy studnia była na tyle mało wykorzystywana, że ciężko było przebadać wodę, a potem absorbowały nas różne tematy ; ten wątek, choć ważny, to miałam nadzieję, że jest do rozwiązania jakimś półśrodkiem i niskim nakładem. Wyniki badań ostatecznie rozwiały wszelkie wątpliwości- półśrodki nie wchodziły w rachubę. Mogliśmy niby nie inwestować w lampę uv do dezynfekcji, ale przy naszym gruncie przechlorowanie studni byłoby tylko krótkotrwałym rozwiązaniem problemu mogących namnażać się bakterii. Decyzja zapadła, potem nastąpił wybór dostawcy urządzeń- dość łatwy, bo na sam koniec inwestycji nie miałam już ochoty na żadne eksperymenty czy cierpliwość dla firm typu „ccc” czyli „cena czyni cuda”. Woda musiała być uzdatniona w miarę sprawnie, co by np. nie trzeba było robić dalszych wygibasów z przegotowywaniem jej do kąpieli dzieci…

Od dziś te akrobacje mamy za sobą. Tak samo jak kamień i osad z wytrąconego żelaza na wszelkich powierzchniach, mających w domu kontakt z wodą: ścianach pryszniców, armaturze, ceramice, szybach.  Czasem tak agresywny, że prawie niemożliwy do usunięcia. Za przywożeniem wody do gotowania i picia też nie będziemy tęsknić:).

Na szczęście dość łatwo znaleźliśmy firmę, która działa dokładnie tak, jakbym sobie tego życzyła. Po pierwsze przesłaliśmy im do przebadania próbkę wody. Po przebadaniu firma ta złożyła nam ofertę na stację uzdatniania, w międzyczasie testując, czy proponowany dobór złoża filtracyjnego działa jak należy na naszą wodę. Czasem niuanse decydują, że trzeba dobrać inny rodzaj filtracji- tu eliminujemy eksperymenty po montażu stacji i możemy się do samego montażu odpowiednio przygotować. Co ważne, firma zapewniała, że po jej stronie jest odpowiedzialność za dobór urządzeń i gwarancja, by te urządzenia odpowiednio działały.

1

tak wygląda cała instalacja

Wczoraj nastąpił montaż, trwał sporo, bo 13 godzin, zakończył się najwyraźniej sukcesem (oczywiście wodę sprawdzimy jeszcze raz za kilka dni). Do jej miękkości muszę się przyzwyczaić:). Jeśli ktoś z życzliwych znajomych powie Wam, że zapachu nie da się usunąć, to ja już wiem, że się myli i słuchać go nie należy. U nas podobno zapach usunął napowietrzacz. Dodatkowo dzięki niemu woda dużo mniej się rozchlapuje- to też bardzo mi się podoba:). Zniknęło zabarwienie i osad z wytrąconego żelaza. Czajnik w środku zyskał blask. Takie niby drobnostki- a jak cieszą:). Zwłaszcza, jak przeliczę to na roboczogodziny czyszczenia. Dzieci zachwycone obecnym zapachem chloru, który ma zdezynfekować instalację, czują w domu basen:). Na szczęście dla dorosłych ten zapach niebawem zniknie. Za kilka dni nie omieszkam wypowiedzieć się w temacie parametrów wody…

2

W domu niemal euforia z tego powodu, nawet dzieciaki jakby szczęśliwsze, że mogą swobodnie się myć:). Dorośli- że będzie mniej sprzątania i większy komfort przygotowania posiłków. A że na pewno- to przekonałam się już dziś, bo pierwsze, co uczyniłam w wolnym czasie, to usunęłam z naszego życia kamień (poza elewacyjnym), chyba z każdego zainfekowanego miejsca. Nie było łatwo. Ale patrzeć, jak teraz miękko i gładko woda spływa po powierzchniach- bezcenne dla każdej NIE Perfekcyjnej Pani Domu:).

Edit: 18.września: Tydzień później: złoże filtracyjne zaczęło działać już z pełnym rozmachem. Czajnik od tygodnia lśni wewnątrz nieskazitelną stalą, osadów brak. Armatura sanitarna w dobrej kondycji, oczywiście wolna od wżerającego się kamienia, a delikatne ślady kropel dają się z niej usunąć w mig. Woda wciąż czysta, bez żadnego zapachu i super miękka. Muszę nauczyć się dawkować detergenty w tej nowej sytuacji:).

Edit: 21.września: Obiecałam, że zareklamuję firmę, jeśli jej usługi okażą się tego godne, co dziś już mogę ze spokojnym sumieniem uczynić. Obsługa rzetelna, firma sama bada wodę na potrzeby optymalnego doboru filtrów, montaż bez zarzutu, wszystko zgodnie z ustaleniami i na czas. Ceny przystępne.

Klarsan, z Łodzi, ale działają na terenie całej Polski.

http://www.klarsan.pl

e-mail: biuro@klarsan.pl

tel.: 42 279 64 00

http://forum.muratordom.pl/platnyprofil.php?username=KLARSAN

Polecam:).

 

26 myśli nt. „Mamy wodę”

    1. Poprawa jest bardzo wyraźna. Wciąż tylko nie przebadałam wody jeszcze raz, po zainstalowaniu filtrów- na razie odwiedziłam 2 sklepy budowlane, w których testy miały być, ale… się zmyły. Zero zapachu, zero osadu, idealna przezroczystość, woda na pewno miękka. Ceramika sanitarna lśni, że aż miło.

  1. My kupujemy najtansza wode butelkowa 5l w Carrefour i czajnik lsni jak nowy a po innych wodach kamien pojawia sie jak burza piaskowa na pustynii. Co w tej wodzie z Carrefour jest ze taki czysty czajnik?

  2. Witam serdecznie,
    Jestesmy w trakcie kupna dzialki niedaleko od Panstwa. Czy cos moze Pani wiadomo w temacie wodociagu ktory planowany jest na przyszly rok dla naszych okolic?
    Pozdrawiam

    1. Dzień dobry, nic mi na ten temat nie wiadomo; rok temu wiosną nie było żadnych planów w Eko-Babicach, mnie odpowiedziano, że jedynie we własnym zakresie możemy zająć się tematem. Przy czym szczerze uprzedzono, że to byłaby mocno angażująca batalia co najmniej 3 miesięcy na sprawy projektowe, a potem dopiero wykonawcze. Ze względu na czasochłonność i pewnie koszty nie podjęłam rękawicy. Mamy własną studnię. Czy będziemy sąsiadami?

  3. Mam nadzieje ze tak :) co prawda nie bezposrednimi ale pomachac sobie bedzie mozna :)
    Dowiadywalem sie w eko babicach i bardzo realny jest przyszly rok.
    Gratuluje budowy i tego bloga. Wiedza i doswiadczenia na nim sa bezcenme i na pewno bedziemy czerpac pelnymi garsciami.
    Pozdrawiam

  4. Nie chcę jeszcze zapeszać bo dopiero dogadaliśmy się z właścicielami a przed nami jeszcze długa droga po zawiłych bankowych korytarzach ;)
    Działka na początku ul. Sportowej ale Państwa dom widać bardzo dobrze :) Mamy w planach budowę podobnego także gorąca prośba o kciuki :)
    Bardzo jestem ciekaw czy z tą wodą rzeczywiście coś ruszy…

      1. Niestety i tak się nie opłaci bo koszty mimo wszystko będą bardzo wysokie – jakieś 90m ciągnięcia za 500zł/mb plus projekty, przyłącza – wszystko na własny koszt
        z gazem też czekam na odpowiedź gazowni ale spodziewam się że się nie zgodzą i staniemy przed decyzją czym grzać? :)
        Pani w Eko Babicach powiedziała że projekty wodociągu już są wszystko czeka tylko na dotację z Unii która też raczej jest pewna tylko kwestia kiedy? Nieoficjalnie 2 lata to na wyrost

        1. Właściciel budowanego domku na działce narożnej blisko Pana składał równolegle ze mną podanie o warunki na przyłącze gazu i tak jak ja i inwestor obok przyłącza- dostał odmowę. Ale odwołał się od decyzji i z moich informacji będzie miał gaz. Cenę mb wodociągu podawano mi niższą. Na pewno też polecam od razu po zakupie zająć się prądem, bo zakład energetyczny ma swoje długie procedury.

          1. jest to jakaś nadzieja – oby się udało :)
            można spytać ile u Państwa trwała cała procedura związana z przyłączem prądu od złożenia wniosku? Czy zdradzi Pani jaki to był również koszt?

          1. no własnie zdaję sobie sprawę dlatego mam nadzieję że rzeczywiście coś ruszy w sprawie tego wodociągu

  5. Przyłączenie do prądu trwało 2 lata, a rok od dostarczenia uprawomocnionego pozwolenia na budowę i pół roku po terminie wyznaczonym w podpisanej na początku umowie. Ostatnie półrocze monitorowałam- w zakładzie nie spieszono się specjalnie:). Koszt przyłącza: 2,3tys zł netto.

    1. strasznie długo – sądziłem że to kwestia maksymalnie pół roku…
      szczerze to jestem w szoku. Można starać się o pozwolenie na budowę bez przyłącza prądu?

  6. Do uzyskania pozwolenia na budowę trzeba mieć warunki techniczne na dostawę mediów, a otrzymanie warunków to jest kwestia miesiąca. Reszta się przeciąga, bo przetargi na projekt, przetargi na prace wykonawcze. Niestety. Sąsiedzi podobnie czekali, kilka miesięcy dłużej.

  7. Orientuje się Pani czy przyłącze tymczasowe na potrzeby budowy można uzyskać szybciej i w międzyczasie starać się o pełne podłączenie aby nie czekać z budową tyle czasu?

    1. Nie warto starać się o przyłącze czasowe, bo to trwa na tyle długo, że też spowalnia wyraźnie (nie pamiętam dokładnie, bodajże rok). Zrobiłam, jak sąsiad poradził i ludzie w zakładzie energetycznym: starałam się o przyłącze docelowe drogą ziemną, a na czas budowy zorganizowaliśmy prąd sąsiedzki. Znam już sąsiadów, nie powinien Pan mieć z tym problemu. Jedna budowa blisko nas nawet toczyła się do niedawna na prądzie z długiego przedłużacza podłączonego do gniazdka sąsiada. Oddalonego jakieś 100m:).

      1. Te doświadczenia prądowe są podobne u innych znajomych budujących. Dobra i ważna rada: by od razu po zakupie działki zająć się przyłączem. A budowa może toczyć się własnym torem. Są sąsiedzi, agregaty; znam takich, co wozili na budowę wodę w beczkowozach:).

      2. na pewno jest to jakieś rozwiązanie ale zależy wyłącznie od dobrej woli i życzliwości sąsiadów a niestety to nic pewnego… Strasznie dużo niewiadomych i zaczyna mnie to trochę przerażać…

    1. Taką samą odpowiedź usłyszał Pana sąsiad za pierwszym razem. A nawet właściciel działki tuż obok przyłącza. Nie zrażałabym się tym. Jeśli będzie Pan chciał- podam na priv kontakt do właściciela działki blisko Pana; wywalczył on przyłącze gazu pomimo pierwszego sprzeciwu.

  8. jeśli to nie problem byłbym bardzo wdzięczny – może w kilka osób będzie łatwiej to wywalczyć
    Pozdrawiam serdecznie i miłego dnia życzę

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>