Pierwsze prace nad projektem

O projekcie zaczęliśmy myśleć odkąd mamy działkę, czyli od 2 lat. Przez dłuższy czas konstruowaliśmy w myślach dom energooszczędny w lżejszym wariancie- NF30. W końcu jednak zdecydowaliśmy się na budynek pasywny. Prześledziliśmy chyba wszystkie fora internetowe, gazety branżowe, literaturę fachową, by jak najlepiej zgłębić tajniki takiego ciepłego budowania. Wydaje się, że wciąż mało wiemy, bo temat w Polsce jest traktowany z ogromną ostrożnością. W wysnuwanych przez wszelkiej maści specjalistów opiniach widać dużo uprzedzeń, a teorie bardzo często opierają się o jednostkowe, wyrywkowe doświadczenia, i przez to są mylne. Trzeba naprawdę sporo prześledzić, by móc wyłapać „fałszywe tropy”.

Na chwilę obecną nie potrafimy się ustosunkować do stwierdzenia, ile droższy  jest taki obiekt od „zwykle budowanego”. Niektórzy twierdzą, że 20%, inni że 40%, a są tacy, co podają 100% więcej.  W ogóle takie procentowe porównanie moim zdaniem nie będzie miarodajne, bo architektura pasywna to taka, która jest wyzbyta wszelkich wykuszy, nadmiernych detali, balkonów i nadwieszeń oraz innych komplikujących sprawę mostków i musi mieć restrykcyjnie zaplanowaną i prostą bryłę, a taka powinna być przecież łatwiejsza w wykonaniu.  Będziemy starali się kontrolować mocno koszty, ponieważ mamy bardzo konkretny budżet, i nie chcemy go przekroczyć. Na pewno w najbliższym czasie rozpoczniemy rozmowy z kosztorysantem, by móc nad tym zapanować.

Sam projekt domu w wersji energooszczędnej wyglądał tak:

12

rzut parterupiętro

Był on ustawiony tradycyjnie względem drogi, dość blisko niej, by uzyskać na tyłach kameralny ogród.

Podczas prac nad nowym projektem nasz architekt uświadomił nam, że usytuowanie względem stron świata jest bardzo ważne, i że nasz pomysł nieco odchyla się od ruchu słońca. Wszystko przez lekkie obrócenie działki względem kierunków świata. Dlatego ustalając optymalne ustawienie budynku zdecydowaliśmy się wstępnie na obrócenie dokładnie na południe naszej niby południowej fasady i pozostawienie prostopadle do drogi garażu „wbitego” w bryłę główną. Wariant ten będzie minimalnie mniej korzystny od proponowanego wcześniej przez architekta obrócenia całej funkcji w bryle o 90 stopni. Tamten- najlepszy wynikowo wariant – skazywałby nas na zachodnie słońce w salonie i trudności korzystnego rozplanowania piętra,  a zyski w ogrzewaniu rzędu 20zł rocznie uznaliśmy za nieprzekonujące.

Pomysł na rozkład funkcji jest bardzo podobny jak we wcześniejszej, energooszczędnej wersji. Rozważniej przewidujemy rozdział powierzchni pomieszczeń, a bryła sprowadziła się do sześcianu.  Architekt zaproponował nam by pomieszczenie pomocniczo-ogrodnicze wykonać na tyłach garażu, co uznaliśmy za świetny pomysł. taki schowek nie musi być pasywny;). Na pewno  dostaniemy propozycję „zadaszeń” od południa, chroniących wnętrze od najostrzejszego słońca latem, oraz intrygujące niewielkie przeszklenie na wejściu do budynku, o które zresztą chyba sami poprosiliśmy.  Spróbujemy uzyskać  prostą, współczesną bryłę, godną naszych czasów:).

Tak prezentują się wstępne rzuty projektowanego domu (potraktujcie je jako schemat funkcjonalny do bryły, bez rozwiązań takich kwestii jak np. mostek termiczny na wejściu):

parterm pietrom

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>