Archiwa kategorii: Dygresje

Bezszczelność?

Miałam ostatnio na budowie gości, z którymi mogłam przeanalizować nasz budynek pod kątem testu szczelności. Niedawno odwiedził nas forumowy „Wekto”, także budujący pasywnie. Zasugerował miejsce do uszczelnienia, którego do tej pory nie odkryłam, tj styk izolacji termicznej z kanałami wentylacyjnymi. Niby wszystko izolowane, ale o końcówki trzeba zadbać szczególnie. Wątek ten kontynuowałam przy okazji drugiego gościa, p. Firląga z NAPE, który podpowiedział, jak najbezpieczniej jest rozwiązać takie miejsca.  Najlepiej to zobrazować:

20141101_231140_resized

Od strony wewnętrznej na licu ściany przecinamy izolację termiczną, izolujemy folią sam kanał wentylacyjny, wywijając folię na ścianę; do tego mocujemy wełnę w części wewnętrznej

Wychodzi na to, że mam w takim razie do lekkiej przeróbki kanały do czerpni i wyrzutni dla rekuperatora i pompy ciepła, które teraz wyglądają mniej więcej tak:

20140917_115155_resizedm

Pozostaje do decyzji, czy nie zaizolować np. obrzutką tynkarską wszystkich miejsc  na sufitach piętra i na stykach stropów ze ścianami zewnętrznymi, które nie są otynkowane. Zostawiłam je nieotynkowane w odcinkach, na których pojawi się zabudowa gk, ale czy to będzie szczelne? Ja zakładałam, że tak, bo po pierwsze jest  nadbeton na stropie, po drugie- na nim folia, układana na moich oczach i jak należy, a do tego grube warstwy dachu, a na styku ścian ze stropem- wieniec, który przecież powinien stanowić opór dla powietrza? Niestety nabieram wątpliwości, bo chyba zawsze trzeba wziąć pod uwagę jakiś margines błędu z fazy wykonawczej…. Z drugiej strony mamy takie miejsca, które są bardzo trudno dostępne, i uszczelnianie ich stanowi kłopot. Możliwe, że rozwiązaniem będzie inwestycja w test szczelności w najbliższym czasie.

Przewód spalinowy do kominka będzie wymagał osobnego rozwiązania

20141031_130530_resized

Przewód spalinowy do kominka będzie wymagał osobnego rozwiązania

20141031_130611_resized

Obrzucać zaprawą tynkarską, czy nie- oto jest pytanie…

Z prądem i pod prąd

Z dziennika inwestora… Dziś piszę z lekkim przymrużeniem oka, sugerując, że warto uzbroić się na czas realizacji inwestycji w końską dawkę cierpliwości i spokoju. Przygotować:). Chwilami nie jest łatwo, zwłaszcza, gdy nie można być na budowie non stop.  Czasem jest pod prąd, albo nawet może być bez prądu, jeśli sąsiad zrobi przyłącze docelowe i zdecyduje zlikwidować erbetkę.  Kto wie:).

Trzeba oczywiście bardzo dokładnie pilnować zamówień, zakupów, dostaw. To nie zawsze mi się udaje. Czasem szukać planu „b”. Wkomponować to wszystko w rytm reszty obowiązków dnia. Nie każdemu wykonawcy można też zaufać na tyle, by nie weryfikować na bieżąco jego pracy. Zbyt łatwo niektóre niedoróbki zamaskować, schować pod następną warstwą. Nie każda ekipa jest tak dokładna, jak nasi tynkarze czy elektrycy, którym wystarczy mail z instrukcjami/ rysunkami i klucz na budowę. I jest gwarancja, ze wszystko będzie zrobione na tip-top.  Zdarza się i tak, że jednego dnia odbywam po kolei od rana spotkania na budowie: a to hydraulik montuje odpływ garażowy, a to ktoś inny kończy swoją pracę, dojeżdża jeden transport, kolejny jadąc z fabryki ma trudności po drodze i opóźnienie, i opuścić budowę można dopiero po 12 godzinach… Czasem rozładunek materiału jest kłopotliwy, bo teren nierówny, a palety duże, lubią się przewracać… robi się ciemno… trwa to 5 godzin. Kolejnego dnia trzeba posprzątać po rozładunku, zabezpieczyć wełnę przed deszczem- i trwa to 3 godziny. Nie pozostaje nic innego, jak pogodzić się z takim stanem rzeczy i w najtrudniejszych chwilach myśleć o celu:).  I nie załamać się, gdy w następnych deszczowych dniach wiatr zrzuci osłonę z trzymetrowych słupów wrażliwego na wodę materiału:).  Choćby praca odrzucona w kąt kwiliła  coraz głośniej, i nią także trzeba się w końcu zająć, bez względu na upływającą dobę.

To druga dostawa wełny na elewację; tym razem TIR z naczepą dowiózł nam wełnę grubości 30cm, załadowaną prosto z produkcji .

To druga dostawa wełny na elewację; tym razem TIR z naczepą dowiózł nam wełnę grubości 30cm, załadowaną prosto z produkcji .

Na szczęście jak dotąd niewiele mamy takich momentów, a zdarzają się co chwila akcenty zupełnie niespodziewane, jak łatanie małego ubytku w asfalcie przy działce, czy ostatnio: sadzenie drzew tuż obok nas.  Po wycince starych lip tworzących piękną aleję pojawili się mali następcy. Znów robi się bardzo urokliwie:

droga do Wawy

droga do Wawy

droga do przyszłego domu z pracy:)

droga do przyszłego domu z pracy:)

20141016_115330_resized

Weekendowa budowa

U nas na budowie ostatnie tygodnie pracy nie różniły się specjalnie od weekendów.  Oprócz mnie urzędowali cierpliwie tynkarze, skrupulatnie wykańczając ściany. Od rana do późnego wieczora. Miałam zatem miłe towarzystwo:).  Niestety, tynki już gotowe i sumienna ekipa Anatak z panem Tomkiem na czele przeszła na kolejną budowę. Mam już zatarte na całkiem gładko tynki cementowo wapienne Webera w garażu i na jego ścianach od zewnątrz. Wystarczy je pomalować farbą, i elewacja na tym fragmencie będzie gotowa.  Tynkarze odwiedzą nas jeszcze co najmniej dwukrotnie:  by zarzucić zaprawą nowo powstałe  wykucia pod montaż czujników podłogowych, oraz by przeszlifować suche gipsy przed malowaniem.

20141013_134546_resized

20141013_134607_resized

Weekend ma to do siebie, że telefon nie dzwoni co chwilę, i można spokojnie zająć się swoją pracą. Inaczej jest w poniedziałki: dziś pobiłam swój rekord notując 88 połączeń i wiadomości wykonanych i odebranych; w drugiej połowie dnia czułam, że to stanowczo za dużo:).

Na koniec humorystycznie: jeśli ktoś przed budową zastanawia się nad zmianą auta na większe, to polecam zdecydować się na to. Nasze auto pełni czasem funkcję bagażówki, a częściej śmieciarki:

20141013_132317_resized

Size DOES matter:)

 

Tynki wewnętrzne i sprawozdanie z budowy

Niezbyt często pojawiają się teraz wpisy na blogu. Mój nieustanny wyścig z czasem trwa i przybiera chwilami dość rozpaczliwą formę:). Budowie wciąż poświęcam dużą część niemal każdego dnia, co generuje spiętrzenie niewykonanych obowiązków zawodowych. Byle do zimy… Na razie na moją pracę zostaje mi ułamkowa część dnia i noc. Niedosypiam, przysypiam gdzie się da, rano nie słyszę budzika…. i chyba staję się monotematyczna… W weekendy na szczęście role w rodzinie się odwracają i mam czas na oddech od budowy; wtedy mąż wpada w wir zajęć budowlanych, które pochłaniają niczym czarna dziura. Ten ogrom pracy do wykonania jest nie do przepracowania przez dwie osoby; korzystamy ze wsparcia i profesjonalnych ekip gdzie tylko można, a sami wykonujemy głównie prace organizacyjno-porządkowe. W zeszły weekend przy pomocy rodziny dodaliśmy wkoło budynku opaskę przeciwwysadzinową z xps-u. Ogrodzenie frontowe raczej poczeka do wiosny, chyba, że pogoda będzie wyjątkowo łaskawa późną jesienią. Zobaczymy…

Na razie nie ma żadnych przestojów, ale prace ostatnich fachowców: elektryków, monterów stolarki okiennej, hydraulików i tynkarzy nieco przeciągnęły się. Mamy za to wszystkie te elementy wykonane bardzo starannie.

Na chwilę obecną w budynku działają hydraulicy. Tynkarzom został garaż do otynkowania wewnątrz i z zewnątrz. Do wtorku mają te prace się zakończyć i będziemy mogli się zabrać za warstwy posadzkowe.

Kilka fotek „ugładzonego” gipsami wnętrza, które zaczyna wyglądać jak prawdziwy dom:

20141003_115205_resized

Pan Tomek w akcji

Pan Tomek w akcji

20141003_115239_resized

Na budowę dojechała dostawa wełny. Będziemy ją kłaść jako warstwę akustyczną pod wylewkami: na parterze Isover Stropoterm 2x3cm, a na piętrze Isover TDPT 2×1,5cm. Reszta to wełna, która pójdzie na elewację (tej jeszcze sporo dojedzie).

Przy rozładunku zażółciło się na działce:

20141002_095038_resized

20141002_095958_resized

nasz mały skład budowlany

część naszego małego składu budowlanego

A na deser moja ostatnia bolączka: dostosowanie się do wymogów NF15 w zakresie izolowania instalacji ciepłej wody w budynku. Chodzi o zapis, że cała instalacja ciepłej wody ma być izolowana materiałem o lambdzie  0,035, na grubość co najmniej 4cm:). Tu muszę się uśmiechnąć, bo jak inaczej opowiedzieć, że taka izolacja, o najwyższych parametrach, z trudem mieści się w ścianie gk? Nie wspomnę o stropach i wylewkach…

U nas na budowie izolacja idąca w stropach i szlichtach jest jeszcze grubsza, ponieważ pod beton idealnie nadaje się np. polietylen, który ma odrobinę gorsze parametry termiczne, ale za to ma strukturę zamkniętokomórkową i lepiej znosi wilgoć i nacisk. Łącznie instalacja będzie miała blisko 12cm, wygląda prawie tak samo jak instalacja rekuperacji:

20141002_154306_resized

W ścianach zaizolujemy rury poliuretanem,  na styk powinien zmieścić się w ruszcie gk; będzie miał łącznie grubość 10cm:

[fot. materiały prasowe]

Wszystkie grubsze materiały izolacyjne do wody są mało elastyczne, wyczuwam dużą pracochłonność łączeń i zagięć.

 

Co na budowie

Instalacja elektryczna wewnątrz budynku powoli zmierza do końca:

20140916_111213_resized

Pracują ekipy od dachu i okien. Elektrycy kończą instalacje wewnętrzne, i po montażu okien zajmą się „odgromówką” i związanymi z nią robotami ziemnymi.  Tym samym nadszedł ostatni moment, by zająć się opaską przeciwwysadzinową dokoła fundamentów i opaską drenażową. Wszystko, co wiąże się z wykopami- planujemy zrobić po montażu okien.

Jak duże zainteresowanie budownictwem pasywnym rodzi się w naszym kraju- widać po ilości dziennikarzy na naszej budowie. Dziś odwiedzili nas w ilości hurtowej:) :

odwdzięczam się fotką za stanie "na ściance"

odwdzięczam się fotką za stanie „na ściance” :)

Przyjechała też, zupełnie niespodziewanie ekipa „Dobrych klimatów” z TVN Meteo. Wzmianka o naszym domu pojawi się w najbliższym, piątkowo- wieczornym odcinku na tym kanale. Zaczynam lubić kamerę, to bardzo ciekawe doświadczenie; chyba będzie mi jej brakowało:).

Edit, 18 września:

Wciąż dzieje się sporo. W tym tygodniu, czyli jutro, swoje prace zakończą ekipy: elektryków, dachowców, stolarki okiennej, komina (to już gotowe) i rekuperacji… Z nadmiaru zajęć zaktualizuję wpisy niebawem:). W sobotę przejrzymy jeszcze raz na spokojnie elektrykę, którą już sama „odbierałam”; teraz  oceni ją dostawca systemu zarządzania instalacjami. A od poniedziałku wkracza ekipa od tynków wewnętrznych.  Jak można łatwo się domyślić, wiele czasu przy takim grafiku spędzam na budowie, a resztki doby upycham dla rodziny i pracy…. Blog musi poczekać do weekendu, bo w końcu moi kontrahenci stracą  cierpliwość… Od przyszłego tygodnia będzie zdecydowanie spokojniej…

Do napisania;)

Co na budowie

Szczyt zagęszczenia fachowców w przeliczeniu na metr powierzchni domu:). Stąd brak wpisów, który uzupełnię, jak tylko minie ta fala. Dziś dodatkowe zamieszanie z powodu kolejnych odcinków filmowego cyklu Muratora:

20140911_113907_resized20140911_113656_resized

Były rozmowy o rekuperacji i sterowaniu budynkiem oraz sprawozdanie z postępów prac.

Aktualnie kończona jest rekuperacja, elektrycy rozprowadzają kilometry kabli, dekarze weszli na dach, montowany jest komin do planowanego kominka.

izolowanie kanałów reku od czerpni i wyrzutni, grubszą warstwą specjalnej wełny

izolowanie kanałów reku od czerpni i wyrzutni, grubszą warstwą specjalnej wełny

ekipa elektryków zwiększyła się dziś do czterech osób- praca wre

ekipa elektryków zwiększyła się dziś do czterech osób- praca wre

instalacja zagęszcza się, jesteśmy trochę dalej niż w połowie:)

instalacja zagęszcza się, jesteśmy trochę dalej niż w połowie:)

 

specjalny wózek przeładował wełnę na wyższe kondygnacje

specjalny wózek przeładował wełnę na wyższe kondygnacje

Niestety przy przeładunku została rozerwana attyka, i wybrzuszyła się- trzeba będzie ją na tym kawałku jeszcze raz podmurować. Czekam, jak do tej usterki ustosunkuje się firma przeładująca, która nie wspomniała o zaistniałej szkodzie…

20140911_123856_resized

Edit: Już następnego dnia firma rozładunkowa przystąpiła do działań reklamacyjnych, i do południa nie było śladu po szkodzie. Dziękuję!

Na dachu też się działo, i to było najbardziej dziś stresujące, bo padał deszcz… Ekipa  musiała co chwilę zakrywać wełnę folią. Plan był piękny; by od rana do wieczora zrobić wyższy dach nad bryłą główną, łącznie z warstwą zgrzanej folii PCV. To się raczej nie uda, ale nie ma tego złego… Na jutro zapowiadana jest pogoda idealna, wełna będzie mogła się dokładnie osuszyć. Co ciekawe, drobny mały deszcz nie wnikał w głąb wełny, pierwsze krople pozostały na jej powierzchni.

folia budowlana towarzyszyła nam cały dzień

folia budowlana towarzyszyła nam cały dzień

ułożone są warstwy spadkowe, Panowie zaczynają rozkładać deskę dachową

ułożone są warstwy spadkowe, Panowie zaczynają rozkładać deskę dachową

Wełny na dachu jest sporo: w najniższym miejscu 36cm. Składa się na to kilka warstw: 15cm +10cm + warstwa spadkowa i na końcu deska dachowa (także z wełny) grubości 4cm. Wszystko jest położone na foli paroszczelnej łączonej na taśmę. Na wełnie będzie zgrzewana gruba, bo 2mm folia PCV firmy Bauder, którą rekomenduje dekarz. To też ciekawostka: wykonawcę odkryłam na forum Muratora, śledząc wnikliwie budowy przepięknych płaskich parterówek, w tym dzieła wyróżniającego się na naszym rynku architekta, Marcina Rubika. To osoba o nieposzlakowanej opinii, zatem mam wielką nadzieję, że na koniec prac u nas będę i ja mogła rekomendować pana Piotra:).

to mniej niż połowa naszej izolacji dachowej:)

to nieduża część naszej izolacji dachowej:)

prace na wysokości nie należą do najwdzięczniejszych

prace na wysokości nie należą do najwdzięczniejszych

 

Bez żalu zrezygnowaliśmy z blachy tytanowo-cynkowej do obróbek blacharskich dachu, na rzecz pięknie lakierowanej na matowo, i mniej więcej 2 razy tańszej blachy:

po namyśle zdecydowaliśmy się na odcień grafitowy, choć czarny mat też jest bardzo kuszący

po namyśle zdecydowaliśmy się na odcień grafitowy, choć czarny mat też jest bardzo kuszący

Bardzo dobrze prezentuje się komin do kominka, postawiony także dziś:

komin z gwarancją szczelności, firmy Poujoulat

komin z gwarancją szczelności, firmy Poujoulat

20140911_113759_resized 20140911_113901_resized

Brakuje tylko hydraulika, który niestety się rozchorował , i muszę znaleźć rozwiązanie „b”. I jak najszybciej zamówić drzwi wejściowe do budynku oraz ustalić wykonawcę wylewek…

Przyziemne sprawy

Na niebie superksiężyc i prysznic meteorów, a u nas na budowie mniej górnolotnie… Pozwoliliśmy sobie na weekendowy wyjazd i po powrocie na budowę odkryliśmy, jak to ujęła policja, „ślady przestępstwa włamania z kradzieżą”. Nie ma to oczywiście nic wspólnego z energooszczędnością, ale nie sposób o tym nie wspomnieć. Trochę przykrości nas spotkało: drobne zniszczenia, drobne straty. Cwaniaczkowie (nie obrażając „Drobnych Cwaniaczków” Allena) zagarnęli  łupy, zostawiając nas z masą przemyśleń na najbliższy czas. Mamy nadzieję, że kosa spalinowa szybko skoroduje na wskroś nowemu nabywcy…

JEST KREDYT; Niemal prywatne dygresje

Kredyt PRZYZNANY! Uff… Nie było łatwo. Choć w ramach uczestnictwa w wygranym konkursie otrzymaliśmy tak jak pozostali- specjalne, bardzo atrakcyjne warunki finansowe kredytowania inwestycji, to przyznać musimy, że na pewno nie byliśmy traktowani w sposób ulgowy podczas procedury udzielania kredytu. A jak to wygląda- wiedzą ci, którzy starali się w banku o zasilenie finansowe własnej budowy. Mogę tylko powiedzieć, że przy prowadzonych 2 działalnościach gospodarczych nie mieliśmy lekko; wszystkie wydruki, pisma, wyciągi z kont i płatności do ZUS-u były skrupulatnie sprawdzane; z niektórych spraw musieliśmy się tłumaczyć. Co prawda nasze mury już nie są nasze, a hipoteka boleśnie obciążona, ale przynajmniej możemy budować do końca:). Z biegiem czasu, z perspektywy uzgodnionych rat wyraźnie niższych niż w innych bankach , tak samo jak pozostałych opłat, mój krytycyzm maleje do zera, a zostaje wielkie zadowolenie z uzyskanego rezultatu; bardzo opłacało się nam cierpliwie doczekać do podpisania umowy kredytowej.

Przy okazji dość przykra wiadomość – ostatnio w BOŚ Banku  aż 2 budynki startujące na dofinansowanie z NF15 nie załapały się nawet na NF40. Poległy na próbie szczelności… Dało nam to do myślenia.

Kamień węgielny, uroczystość

Nie napisaliśmy dotąd o uroczystości wmurowywania kamienia węgielnego, która odbyła się 20 czerwca w kameralnym gronie osób i firm uczestniczących w realizacji tego projektu. Z gościem specjalnym prosto z Paryża z Grupy Saint Gobain, oraz p. Wójtem gminy Stare Babice, osobami z KAPE, Saint-Gobain i dziennikarzami. W szczególności dziękujemy p. prezesowi KAPE, że znalazł dla nas czas w swoje urodziny. Dobrze, że był przepyszny tort:). Na pohybel, wrzucam zdjęcia:

IMG_0105m IMG_0150m IMG_0157 IMG_0196m